Salah bohaterem Egiptu. Urugwaj znów stracił punkty na mundialu

Egipt odniósł pierwsze zwycięstwo na mistrzostwach świata 2026, a Republika Zielonego Przylądka ponownie sprawiła niespodziankę. Sprawdź najważniejsze wydarzenia minionej nocy z mundialu rozgrywanego w USA, Kanadzie i Meksyku.

Trezeguet i Mohamed Salah
Obserwuj nas w
Nexpher Images Limited / Alamy Na zdjęciu: Trezeguet i Mohamed Salah

Egipt wygrywa, Republika Zielonego Przylądka z kolejnym remisem na mundialu

Republika Zielonego Przylądka już na starcie mistrzostw świata 2026 zaszokowała piłkarski świat, remisując bezbramkowo z Hiszpanią. Bohaterem debiutantów był bramkarz Vozinha, który wielokrotnie ratował swój zespół przed utratą gola i stał się jednym z symboli sensacyjnego występu.

W drugiej kolejce fazy grupowej Kabowerdeńczycy ponownie pokazali charakter, remisując z Urugwajem (2:2) w meczu grupy H. Wynik już w 21. minucie otworzył Kevin Lenini. W końcówce pierwszej połowy Urugwajczycy zdołali jednak odwrócić losy spotkania. Najpierw do siatki trafił Maximiliano Araujo, a chwilę później Agustin Canobbio i faworyci byli o krok od zwycięstwa.

REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie

Gdy wydawało się, że trzy punkty trafią na konto zespołu Marcelo Bielsy, Republika Zielonego Przylądka odpowiedziała w dramatycznych okolicznościach. W końcówce spotkania gola na wagę remisu strzelił Helio Varela. Na koniec fazy grupowej Kabowerdeńczycy zmierzą się z Arabią Saudyjską, a Urugwaj czeka starcie z Hiszpanią.

W drugim meczu minionej nocy Egipt zmierzył się z Nową Zelandią w grupie G. Faworyzowani Egipcjanie niespodziewanie przegrywali do przerwy po golu Finna Surmana. Po zmianie stron Egipt jednak przejął inicjatywę i odwrócił przebieg spotkania.

W 58. minucie do wyrównania doprowadził Mostafa Ziko, a chwilę później Mohamed Salah zdobył swoją pierwszą bramkę na turnieju i dołożył asystę przy trafieniu Trezegueta. Egipt ostatecznie wygrał (3:1) i objął prowadzenie w grupie G z dorobkiem czterech punktów.

Na zakończenie fazy grupowej Faraonowie zmierzą się z Iranem, natomiast Nowa Zelandia zagra z Belgią, która ma na koncie zaledwie dwa punkty i wciąż walczy o awans.

POLECAMY TAKŻE