Tego Cristiano Ronaldo dawno nie słyszał. Presja rośnie z każdym dniem
Reprezentacja Portugalii przystąpi do wtorkowego starcia z Uzbekistanem pod ogromną presją. Nie chodzi jednak wyłącznie o sytuację w grupie czy konieczność zdobycia trzech punktów. W centrum uwagi znalazł się Cristiano Ronaldo, którego pozycja w drużynie narodowej po raz pierwszy od dawna jest tak mocno kwestionowana przez własnych kibiców.
Jak informuje portugalski dziennik „A Bola”, coraz większa część fanów Selecao opowiada się za zmianą w ataku. Po rozczarowującym remisie z DR Kongo i słabym występie kapitana reprezentacji w Portugalii rozgorzała dyskusja, która jeszcze kilka miesięcy temu wydawała się niemożliwa.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
W przeprowadzonej przez źródło ankiecie kibice wskazali własny skład na mecz z Uzbekistanem. Największym zaskoczeniem okazał się brak miejsca dla Cristiano Ronaldo. Internauci zdecydowanie częściej stawiali na Goncalo Ramosa, widząc w napastniku Paris Saint-Germain lepszą opcję na kluczowe spotkanie mundialu.
Podobne wnioski płyną również z redakcyjnych analiz portugalskiego dziennika. W proponowanej jedenastce ekspertów „A Bola” także zabrakło miejsca dla 41-letniej legendy futbolu. Obok Ramosa wśród faworytów do gry od pierwszej minuty znaleźli się również Joao Félix i kilku innych zawodników, którzy mają wnieść do zespołu większą dynamikę.
Co powinien zrobić Roberto Martinez?
- Postawić na Cristiano Ronaldo od pierwszej minuty
- Posadzić Cristiano Ronaldo na ławce
- Zmienić cały atak
- Poczekać do ostatniej chwili z decyzją
0 Votes
Przed Roberto Martinezem rysuje się zatem wyjątkowo trudny dylemat. Z jednej strony stoi piłkarz z 230 występami w narodowych barwach i statusem jednej z największych ikon futbolu. Z drugiej, rosnące oczekiwania kibiców domagających się zmian.
Wtorkowy wieczór może okazać się jednym z najważniejszych momentów mundialu dla Portugalii. Niezależnie od decyzji selekcjonera, jedno jest pewne, że oczy całego kraju będą skierowane właśnie na Cristiano Ronaldo.









