Jagiellonia Białystok – Widzew Łódź: bez goli do przerwy
Do niedzielnej rywalizacji Jagiellonia Białystok przystępowała z kompletem sześciu punktów. Natomiast Widzew Łódź zgromadził dwa oczka. Chociaż gospodarze zdecydowanie lepiej rozpoczęli sezon, to wcale nie byli wyraźnymi faworytami tego pojedynku.
Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem. Podopieczni Adriana Siemieńca nie wykorzystali kilku dogodnych okazji – w 15. minucie Bartłomiej Drągowski zanotował podwójną paradę po strzałach Jesusa Imaza i Kajetana Szmyta, a 32. minucie Yuki Kobayashi w świetnej sytuacji główkował nad poprzeczką.
Po zmianie stron tempo gry podkręcił Widzew, co przyniosło znakomite rezultaty. W 52. minucie Sebastian Bergier wygrał pojedynek powietrzny z Andersem Klynge i bezbłędnym uderzeniem głową zamknął dośrodkowanie Mario Garcii z narożnika boiska. A już dwie minuty później Fran Garcia technicznym strzałem nie dał szans Sławomirowi Abramowiczowi.
Jagiellonia nie zdołała odwrócić losów rywalizacji i przegrała pierwszy mecz w tym sezonie Ekstraklasy. Natomiast Widzew utrzymał korzystny wynik i sięgnął po premierowe zwycięstwo.
Jagiellonia Białystok – Widzew Łódź 0:2 (0:0)
Bergier 52′, Fran Alvarez 54′








