Didier Deschamps w żałobie po śmierci mamy
Didier Deschamps nie pojawi się na ławce trenerskiej podczas piątkowego spotkania z Norwegią w ramach ostatniej kolejki fazy zasadniczej w grupie I na MŚ 2026. Jego nieobecność obejmie także wcześniejsze zajęcia treningowe reprezentacji Francji. To oznacza, że zespół wejdzie w kluczowy mecz fazy grupowej bez swojego selekcjonera przy linii bocznej.
We wtorkowy poranek Deschamps otrzymał informację o śmierci swojej mamy. Jak przekazano, natychmiast podjął decyzję o powrocie do ojczyzny, gdzie weźmie udział w uroczystościach pogrzebowych. Sztab określił tę sytuację jako wyjątkowo trudną. Uznał też, że całkowicie uniemożliwia ona Deschampsowi dalszą pracę z drużyną w najbliższych dniach.
W porozumieniu z Philippe Diallo, prezesem Francuskiego Związku Piłki Nożnej, który przebywał w obozie reprezentacji w trakcie mundialu w Amercye Północnej, ustalono tymczasowe rozwiązanie organizacyjne. Do momentu powrotu selekcjonera obowiązki pierwszego trenera przejmie jego wieloletni asystent Guy Stephan, który poprowadzi drużynę w decydującym starciu grupowym.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Według informacji przekazanych przez biuro prasowe Francuskiej Federacji Piłkarskiej, decyzja została podjęta w pełnym porozumieniu wszystkich stron i z uwzględnieniem sytuacji rodzinnej szkoleniowca. Federacja podkreśliła również wsparcie dla Deschampsa oraz jego bliskich w tym trudnym czasie.
„W tym niezwykle bolesnym momencie życzymy trenerowi i jego rodzinie dużo siły oraz zapewniamy pełne wsparcie całej federacji” – przekazano w oficjalnym komunikacie na stronie Fff.fr.
Nie wiadomo jeszcze, kiedy selekcjoner reprezentacji Francji wróci do pracy z zespołem. Na dzisiaj priorytetem pozostaje jego obecność przy rodzinie i udział w uroczystościach pogrzebowych.









