Spokój zamiast chaosu. Bellingham o tym, co usłyszała drużyna w przerwie
Reprezentacja Anglii wygrała z Chorwacją (4:2) na Mistrzostwach Świata 2026, ale przebieg spotkania długo nie układał się po myśli faworytów. Jednym z bohaterów meczu był Jude Bellingham, który zdobył bramkę na początku drugiej połowy i pomógł odwrócić losy rywalizacji.
Po końcowym gwizdku pomocnik odniósł się do tego, co w szatni przekazał Thomas Tuchel. W rozmowie z BBC cytowanej przez ITV, Anglik podkreślił, że nie był to moment konfliktowy, lecz jasny sygnał do podniesienia intensywności.
– Nie czułem, że to wielki dramat ani kłótnia. To było dokładnie to, czego potrzebowała drużyna – mówił Bellingham.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Piłkarz zwrócił uwagę, że zespół był świadomy oczekiwań i poziomu, jaki musi osiągnąć, by przejąć kontrolę nad meczem. – Mamy dojrzały zespół z doskonałymi liderami i każdy rozumiał, jaki poziom musimy osiągnąć – zaznaczył zawodnik.
Jak zaznaczył Bellingham, kluczowy był moment rozpoczęcia drugiej połowy, kiedy Anglia natychmiast przełożyła słowa trenera na boisko. – Początek drugiej połowy dał nam świetną okazję – przekazał piłkarz Realu Madryt.
Mundial rozgrywany w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku, zaczął się 11 czerwca i potrwa do 19 lipca. Obrońcą tytułu pozostaje reprezentacja Argentyny, która w finale w Katarze 2022 pokonała Francję po rzutach karnych.









