Barcelona sprzątnęła Rodriego sprzed nosa Realowi. Mourinho zdecydował
Real Madryt nie planuje kolejnych wzmocnień środka pola przed startem nowego sezonu. Jak przekazał Abraham P. Romero na X, działacze Królewskich zrezygnowali z poszukiwania alternatywy po tym, jak nie udało się doprowadzić do transferu Rodriego.
Hiszpański pomocnik był jednym z najważniejszych celów transferowych Realu. Przez długi czas wydawało się, że gwiazda Manchesteru City może trafić na Estadio Santiago Bernabeu, jednak w ostatniej chwili sytuacja uległa zmianie. Według ostatnich wieści zawodnik miał ostatecznie wybrać przeprowadzkę do FC Barcelony, co oznaczałoby ogromny cios dla odwiecznego rywala.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Mimo straty tak pożądanego nazwiska Real nie zamierza reagować nerwowymi ruchami. Znany hiszpański dziennikarza poinformował, że trener Jose Mourinho jest zadowolony z aktualnych możliwości zespołu i nie zwrócił się do władz klubu z prośbą o dodatkowe wzmocnienie tej pozycji.
W kadrze Los Blancos nie brakuje jakościowych rozwiązań. Odpowiedzialność za środek pola mają wziąć między innymi: Jude Bellingham, Aurelien Tchouameni, Federico Valverde, Arda Guler oraz Bernardo Silva. To właśnie ta grupa zawodników ma stanowić fundament drugiej linii Realu w trakcie sezonu 2026/2027.
Niepowodzenie w sprawie Rodriego nie zmieniło zatem planów giganta La Liga. Real wykazuje przekonanie, że obecny skład daje wystarczające możliwości do walki o najwyższe cele.








