Widzew Łódź już go nie chce. Gikiewicz pomaga w poszukiwaniach

Widzew Łódź nie wiąże przyszłości z Samuelem Akere. Skrzydłowy znajduje się na wylocie, a w poszukiwaniach nowego klubu pomaga mu Rafał Gikiewicz. W programie Kanału Sportowego zdradził, jak wygląda jego sytuacja.

Rafał Gikiewicz
Obserwuj nas w
fot. SOPA Images Limited / Alamy Na zdjęciu: Rafał Gikiewicz

Widzew nie chce Akere. Gikiewicz szuka mu klubu

Widzew Łódź dokonał tego lata kilku zmian kadrowych, choć stara się uniknąć rewolucji. Do drużyny dołączyło w sumie pięciu nowych piłkarzy – najświeższym nabytkiem jest skrzydłowy Paulinho. Po tym transferze skreślony został Samuel Akere, o czym poinformował na łamach portalu „Weszło” Szymon Janczyk. Klub już na niego nie liczy – zawodnik miał dostać zgodę na poszukiwania nowego klubu. Wcześniej Widzew wypożyczył też innego skrzydłowego w osobie Osmana Bukariego.

Akere przybył do Łodzi latem zeszłego roku. Po rundzie jesiennej trafił na wypożyczenie do NK Osijek. Wydawało się, że po powrocie dostanie szansę od Aleksandara Vukovicia. W poszukiwaniach nowego klubu pomaga mu Rafał Gikiewicz, który dziwi się, że polskie zespoły nie chcą po niego sięgnąć. Uważa, że to dobra opcja do wzmocnienia ofensywy.

– Dziwię się. Wiem, że wiele klubów szuka bocznych pomocników. Dziwię się, że Samuela Akere z Widzewa nie chcą wziąć. Naprawdę, dziwię się. Był na wypożyczeniu w lidze chorwackiej. Tutaj w Widzewie na niego nie liczą. Młody zawodnik, 22 lata. (…) Jeżeli ja bym był dyrektorem jakiegoś polskiego klubu, to ma zawodnika, który już jako-tako polską szatnię zna. W szatni jest śmieszkiem i jak trzeba, to pracuje. To nie jest zawodnik, który się opiernicza. Sam wrzuciłem go do dwóch-trzech klubów. Wiem, że szuka, to mówię: „kurde, pomogę ci”. Jak masz jakieś wynalazki ściągać, tu masz zawodnika, który jest sprawdzony i potrafi dać coś ekstra – tłumaczył Gikiewicz w Kanale Sportowym.

POLECAMY TAKŻE