Michniewcz podpowiada Scaloniemu przed finałem mundialu
Reprezentacja Argentyny stanie przed szansą obrony tytułu mistrza świata. W przeszłości tylko dwie drużyny potrafiły tego dokonać. W 1934 i 1938 roku mundial wygrała reprezentacja Włoch. Natomiast w 1958 i 1962 roku triumfowała reprezentacja Brazylii. Przeciwnikiem Leo Messiego i spółki będzie Hiszpania, która chce powtórzyć sukces z 2010 roku i ponownie zostać najlepszą drużyną na świecie.
W pomeczowym programie na Kanale Zero jednym z gości w studiu był Czesław Michniewicz. Były selekcjoner reprezentacji Polski powiedział, co by zrobił przed finałem mundialu, gdyby był na miejscu Lionela Scaloniego, czyli trenera Argentyńczyków.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Michniewicz wyjaśnił, jak wyglądał jego proces analizy zbliżającego się meczu. Analizował nie tylko najbliższego przeciwnika, ale także drużyny grające podobnie do zespołu, który akurat prowadził. Na miejscu Scaloniego przeanalizowałby mecz Hiszpania – Portugalia.
– Ja jako trener szukałem takich meczów, kto gra podobnie do mojej drużyny, czasami lepiej, a czasami gorzej od nas. Te zespoły, które stwarzały problemy tym zespołom, z którymi ja mam teraz grać. Tak analizowałem, czy to w pucharze, czy reprezentacji młodzieżowej i pierwszej reprezentacji. Szukałem takich meczów, gdzie był zbliżony poziom – zaczął Czesław Michniewicz.
– Gdybym ja był Scalonim, to przeanalizowałbym sobie mecz z Portugalią, Hiszpania – Portugalia. Jak to wszystko wyglądało w szczegółach. Poszukałbym, dlaczego Hiszpania męczyła się z Portugalią, z czego to wynikało – dodał były selekcjoner reprezentacji Polski.








