Anglia – Argentyna: wszystko zmieniło się w 85. minucie
Nikt nie zamierzał ryzykować – wskazanie faworyta starcia Anglia – Argentyna nie należało do najłatwiejszych zadań. W premierowej odsłonie tego meczu żadna z drużyn nie zdołała przechyli szali na swoją korzyść. Sędzia Ismail Elfath wielokrotnie przerywał grę, ale pokazał tylko dwie kartki. Ukarani zostali Elliot Anderson i Lisandro Martinez. Kibice zgromadzeni na trybunach Mercedes-Benz Stadium w Atlancie nie obejrzeli goli.
Dziesięć minut po zmianie stron piłka po raz pierwszy znalazła do siatki. Morgan Rogers otrzymał podanie na skrzydło od Declana Rice’a i znakomicie dorzucił przed bramkę, natomiast Anthony Gordon strzałem bez przyjęcia pokonał Emiliano Martineza.
Niecały kwadrans później Argentyna miała szansę na wyrównanie, jednak kapitalną paradą na linii po uderzeniu głową w wykonaniu Nico Gonzaleza popisał się Jordan Pickford. A po sześciu minutach Alexis Mac Allister główkował w słupek po precyzyjnym dośrodkowaniu Rodrigo De Paula.
W 85. minucie Albicelestes wrócili do gry. Pickford poraził sobie z pierwszą próbą Enzo Fernandeza, ale po chwili pomocnik Chelsea znowu przymierzył z dystansu i tym razem nie dał żadnych szans golkiperowi Evertonu.
Podopieczni Lionela Scaloniego nie zamierzali na tym poprzestać i w doliczonym czasie gry objęli prowadzenie. Leo Messi znakomice dograł z prawej strony, a Lautaro Martinez zaskoczył Pickforda główką z najbliższej odległości.
Argentyna utrzymała korzystny wynik i zagra w wielkim finale MŚ 2026. Mecz, w którym Albicelestes zmierzą się z Hiszpanią, odbędzie się w niedzielę 19 lipca.
Anglia – Argentyna 1:2 (0:0)
Gordon 55′ – Fernandez 85′, Martinez 90+2′









