Tuchel nie zamierza odchodzić ze stanowiska selekcjonera Anglików
Reprezentacja Anglii była dziesięć, może piętnaście minut od awansu do wielkiego finału Mistrzostw Świata 2026. Podopieczni Thomasa Tuchela prowadzili różnicą jednego gola aż do 85. minuty. Niesamowite siedem minut w wykonaniu Argentyńczyków ponownie zabrało im marzenia o grze w finale mundialu. Bramki Enzo Fernandeza i Lautaro Martineza przesądziły o wyniku spotkania (1:2).
Porażka Synów Albionu została źle odebrana w Anglii. Kibice obwiniają za to Tuchela. Co więcej, fani żądają głowy selekcjonera, nawołując do tego, żeby podał się do dymisji bezpośrednio po zakończeniu turnieju. Niemiecki szkoleniowiec ma jednak inne plany.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Niedługo po końcowym gwizdku, gdy rozmawiał z dziennikarzami, został zapytany o swoją przyszłość. Tuchel zdradził, że nie może się doczekać Mistrzostw Europy 2028, które odbędą się w Wielkiej Brytanii. Wygląda więc na to, że pozostanie na stanowisku.
– Mamy jeszcze jeden mecz do rozegrania. Potem będziemy kontynuować pracę aż do Mistrzostw Europy 2028, które odbędą się u nas w domu. Nie mogę się tego doczekać – powiedział Thomas Tuchel, cytowany przez Daily Mail.
Kontrakt byłego trenera Chelsea z angielską federacją obowiązuje do końca EURO 2028. W tej sytuacji, jeśli zarząd rozważa zmianę selekcjonera, musiałby podjąć decyzję o zwolnieniu. Tuchel dobrowolnie nie poda się do dymisji. Z kadrą pracuje od stycznia 2025 roku. Jego bilans to 21 meczów, 16 zwycięstw, 2 remisy i 3 porażki. Średnio zdobywa 2,38 punktu na mecz.









