Hiszpania – Argentyna: finał MŚ 2026 rozstrzygnęła dogrywka
Faworyt? Finały, co wspomina się przy każdej możliwej okazji, rządzą się swoimi prawami. Po niesamowicie emocjonującym meczu o trzecie miejsce, nikt nie spodziewał się, że w decydującym spotkaniu Mistrzostw Świata 2026 Hiszpania i Argentyna stworzą podobne widowisko.
Obie drużyny grały dosyć zachowawczo i starały się unikać nadmiernego ryzyka, co znalazło odzwierciedlenie w statystykach. Zero goli, trzy strzały, w tym dwa celne – wszystkie próby autorstwa podopiecznych Luisa de la Fuente. Sędzia Slavko Vincić pokazał jedną żółtą kartkę – obejrzał ją Lisandro Martinez, który w 44. minucie opuścił boisko z kontuzja.
W przerwie Lionel Scaloni dokonał drugiej zmiany, a Leandro Paredes zastąpił Nico Gonzaleza. A jeszcze przed upływem godziny gry Nahuel Molina zameldował się na murawie w miejsce Gonzalo Montiela. Natomiast w 62. minucie Ferran Torres i Pedri pojawili się na boisku za Fabiana Ruiza i Mikela Oyarzabala.
Pięć minut później Torres mógł dać Hiszpanii prowadzenie, ale po wrzutce Lamine’a Yamala główkował prosto w ręce Emiliano Martineza. Z kolei w 70. minucie Giuliano Simeone i Facundo Medina zmienili Cristiana Romero i Rodrigo De Paula. De la Fuente odpowiedział wprowadzeniem Mikela Merino i Nico Williamsa za Daniego Olmo i Alex Baenę.
La Furia Roja w pełni zdominowała Albicelestes, ale nie wynikało z tego nic, oprócz kolejnych strzałów prosto w Martineza lub obok bramki. W doliczonym czasie gry Enzo Fernandez ostro potraktował Pau Cubarsiego i obejrzał drugą żółtą kartkę. To oznaczało koniec meczu dla pomocnika obrońców tytułu. Argentyna zdołała utrzymać remis i otrzymała dodatkowe 30 minut szans na triumf.
Pierwsza połowa dogrywki nie przyniosła goli. Natomiast tuż po zmianie stron Hiszpania znalazła drogę do siatki przeciwników. Po dośrodkowaniu Lamine’a Yamala i zgraniu Nico Williamsa do piłki dopadł Ferran Torres, który popisał się kapitalnym uderzeniem pod poprzeczkę.
Argentyńczycy walczyli jak lwy, ale nie byli w stanie sforsować defensywy ekipy Luisa de la Fuente. Hiszpania obroniła jednobrakową przewagę i sięgnęła po drugie mistrzostwo świata w swojej historii.
Hiszpania – Argentyna 1:0 (0:0)
Ferran Torres 106′








