Celtic i Bodo/Glimt zrobili swoje. Błysk Tymoteusza Puchacza
Liga Mistrzów dostarczyła kibicom kolejnej dawki emocji w pierwszych meczach IV rundy kwalifikacyjnej. Celtic wypracował sobie znakomitą pozycję przed rewanżem, a Bodo/Glimt zrobiło ogromny krok w stronę awansu. Ciekawie było również na Superbet Arena – Giulesti i na Słowacji.
Szkoci nie pozostawili LASK Linz większych złudzeń. Celtiz zwyciężył 3:0 i przed wyjazdem do Austrii ma bardzo komfortową zaliczkę. Gospodarze od początku narzucili wysokie tempo, a ich przewaga znalazła odzwierciedlenie w wyniku. Bramki dla ekipy Martina O’Neilla zdobyli: Benjamin Nygren i dwie Camilo Duran.
Celtic FC – LASK Linz 3:0 (2:0)
Bardzo ważne wydarzenie z perspektywy polskich kibiców miało miejsce w spotkaniu Hapoelu Beer Szewa z Sabah Baku. Reprezentant Polski Tymoteusz Puchacz zanotował asystę przy trafieniu Veljko Simicia, dokładając konkret do ofensywy azerskiego zespołu. Finalnie jednak mecz zakończył się wygraną Izraelczyków. Gola na wagę wygranej strzelił Igor Zlatanović. Z kolei w 43. minucie bramkę na 1:1 zdobył Javon East.
Hapoel Beer Szewa – Sabah Baku 2:1 (1:1)
Prawdziwy pokaz siły zaprezentowało Bodo/Glimt. Norweski zespół wygrał na wyjeździe z NEC Nijmegen 3:1 i znalazł się w znakomitej sytuacji przed rewanżem. Przedstawiciel Eredivisie musi teraz odrobić dwubramkową stratę, jeśli chce marzyć o awansie do fazy zasadniczej elitarnych rozgrywek. Trafienia dla Bodo/Glimt zanotowali: Sondre Fet, Andreas Helmersen i Haitam Aleesami. Autorem honorowego gola dla gospodarzy był Clement Bischof.
NEC Nijmegen – Bodo/Glimt 1:3 (0:2)
Remis padł natomiast w Bratysławie. Slovan nie wykorzystał atutu własnego stadionu i zremisował z Celje 1:1. Taki rezultat sprawia, że przed rewanżem żadna ze stron nie może być pewna awansu, a wszystko rozstrzygnie się w Słowenii. Pierwszu gol padł już w 15. minucie za sprawą Romana Cerepkai. Z kolei do wyrównania doprowadził Milot Avdyli.
Slovan Bratysława – Celje 1:1 (1:1)









