Górnik Zabrze uwierzył w niemożliwe
Górnik Zabrze nie zdołał odwrócić losów dwumeczu z Fenerbahce i po remisie (1:1) pożegnał się z marzeniami o Lidze Mistrzów. Wynik nie oddaje jednak tego, co działo się na murawie Areny Zabrze. Piłkarze Michala Gasparika nie tylko postawili się faworytowi, ale przez długie fragmenty spotkania narzucali własne warunki gry. Po końcowym gwizdku nie brakowało rozczarowania, ale również dumy z zaprezentowanego poziomu.
– Pokazaliśmy, że można z nimi rywalizować. Wyglądało to naprawdę dobrze. Uważam, że stworzyliśmy więcej sytuacji. Jest niedosyt, bo nie ukrywam, że czuliśmy, iż możemy ten mecz wygrać – usłyszał Goal.pl od Rafała Janickiego.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Duży wpływ na przebieg spotkania miał rzut karny dla Fenerbahce już na początku meczu. Mimo tego Zabrzanie nie spuścili głów i z każdą minutą coraz odważniej atakowali tureckiego giganta.
– Nie da się ukryć, że po rzucie karnym u niektórych głowy poszły w dół i pojawiły się myśli, że może już jest po meczu. W każdym razie po naszej bramce jeszcze bardziej uwierzyliśmy. Wszystko zaczęło iść w dobrą stronę. Szkoda, szkoda i jeszcze raz szkoda. Pokazaliśmy jednak, że można walczyć z czołówką europejskiej piłki. Jeśli będziemy grali z takim zaangażowaniem, to jestem dobrej myśli i wierzę, że możemy jeszcze coś osiągnąć – zaznaczył doświadczony defensor.
Rafał Janicki nie owijał w bawełnę
Chociaż awans wywalczyło Fenerbahce, obrońca Górnika nie miał wątpliwości, że jego zespół zaprezentował się z bardzo dobrej strony. W jego ocenie Zabrzanie byli blisko doprowadzenia do sytuacji, w której losy dwumeczu mogły jeszcze odwrócić się na korzyść gospodarzy.
– Po golu na 1:1 czuliśmy już w pierwszej połowie, że wszystko zmierza w dobrym kierunku. Wysoko odbieraliśmy piłkę, dobrze pressowaliśmy. Kiedy podchodziliśmy wyżej, Fenerbahce też się gubiło i wybijało piłkę na oślep. To też są tylko ludzie – podkreślił piłkarz.
- Zobacz też: Na taki wieczór czekali osiem lat. Arena Zabrze przeżyła prawdziwy rollercoaster [KOMENTARZ]
Janicki został również zapytany o ocenę tureckiego zespołu. Co prawda nie odmówił rywalom ogromnej klasy, ale zwrócił uwagę, że także oni mają swoje słabsze strony.
– Z przodu mają ogromną jakość. W defensywie można było dostrzec pewne problemy, podobnie pod względem taktycznym, ale indywidualne umiejętności ich zawodników robią ogromną różnicę – przyznał zawodnik.
Arena Zabrze zachwyciła
Defensor Górnika podkreślał również, że atmosfera stworzona przez trybuny była czymś wyjątkowym.
– Przy takim dopingu gra się z ogromną przyjemnością. Chciałbym, żeby w każdym meczu atmosfera wyglądała właśnie w ten sposób. Mogę tylko powiedzieć, że po golu na 1:1 człowiek miał ciarki na całym ciele – podsumował Janicki.
Finalnie droga do Ligi Mistrzów zakończyła się dla Górnika już na II rundzie kwalifikacji, ale występ przeciwko Fenerbahce pokazał, że ekipa z Zabrza nie zamierza być jedynie tłem dla znacznie bogatszych rywali. Mecz przeciwko Fenerbahce pokazał, że Zabrzanie mogą sprawić niemałą niespodziankę w kolejnych etapach europejskich rozgrywek.









