Mourinho wszedł do szatni Realu i od razu to zauważył. Padły mocne słowa

Jose Mourinho od pierwszego dnia postawił sprawę jasno. Trener Realu Madryt szybko dostrzegł problem w szatni i zapowiedział koniec przywilejów oraz samozadowolenia.

Jose Mourinho
Obserwuj nas w
fot. Alexandre Sousa / Alamy Na zdjęciu: Jose Mourinho

Real dostał jasny sygnał od Mourinho. „Szybko zdałem sobie sprawę”

Jose Mourinho nie potrzebował wiele czasu, aby zorientować się, że w Realu Madryt konieczne są zdecydowane zmiany. Portugalski szkoleniowiec wspominając swój pierwszy pobyt w klubie chciał przede wszystkim odbudować dyscyplinę, szacunek i odpowiednie podejście do codziennej pracy.

Jak przypomina „Marca”, Mourinho przez ponad miesiąc pracował w Valdebebas nad stworzeniem środowiska, w którym zawodnicy mieli jasno znać swoje obowiązki. Po sezonie zakończonym bez trofeów trener uznał, że nadszedł czas na koniec pobłażania.

REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie

Mourinho szybko zauważył, że problem nie dotyczył wyłącznie wyników. Portugalczyk w dokumencie wspominał swoje pierwsze rozmowy z zawodnikami i przyznał wprost: – Szybko zdałem sobie sprawę, że byli rozpieszczeni.

To właśnie dlatego jednym z pierwszych celów szkoleniowca było uporządkowanie zasad funkcjonowania drużyny. Mourinho zwracał uwagę na harmonogramy, przywileje oraz sposób, w jaki piłkarze podchodzili do swoich obowiązków. Sam również dawał przykład, pojawiając się wcześniej przed treningami, aby obserwować nastawienie, energię i koncentrację zespołu.

Podczas oficjalnej prezentacji u boku Florentino Pereza i Pirriego, Portugalczyk przedstawił swoją wizję. Nie chciał stawiać się ponad zawodnikami, lecz jednocześnie zamierzał wymagać od nich pełnego zaangażowania. – Jestem jednym z was, zawsze byłem – powiedział Mourinho.

Za tymi słowami kryła się jednak jasna wiadomość. Mourinho chciał, aby Valdebebas ponownie stało się miejscem, w którym liczą się ambicja, odpowiedzialność i ciężka praca.

POLECAMY TAKŻE