Juventus z szaloną pogonią. Galatasaray z awansem
Juventus do rewanżowej potyczki fazy play-off w elitarnych rozgrywkach z Galatasaray przystępował, potrzebując w pewnym sensie cudu. Stara Dama przegrała w Turcji różnicą trzech trafień, więc dokładnie tylu goli potrzebowała, aby doprowadzić do dogrywki. Ekipa ze Stambułu była zatem zdecydowanym faworytem. Turyńczycy natomiast liczyli, że zdadzą test charakteru i odrobią straty.
Gospodarze wyszli na spotkanie bardzo agresywnie i zmotywowani, co miało przełożenie na momentami ostrą grę zawodników Juve. Tymczasem pierwsza groźna akcja miała miejsce po stronie gości w 11. minucie. Gola mógł strzelić Victor Osimhen, ale na posterunku po próbie Nigeryjczyka był Mattia Perin.
- Zobacz też: Liga Mistrzów – terminarz, mecze
W kolejnych fragmentach rywalizacji Juventus zaczął przejmować inicjatywę. Najpierw w 22. minucie mocnym uderzeniem wyróżnił się Manuel Locatelli, ale Ugurcan Cakır świetnie spisał się po strzale Włocha. Z kolei w 30. minucie swoich sił spróbował Kenan Yıldız, lecz ponownie znakomitą interwencją popisał się bramkarz Galaty.
Turyńczycy trafili do siatki w 32. minucie. Wówczas po faulu na Khephren Thuram w polu karnym rywali sędzia podyktował rzut karny, który na gola zamienił Locatelli. Jednocześnie na przerwę Bianconeri udali się z jednobramkową zaliczką.
Tymczasem sytuacja Juve skomplikowała się po zmianie stron. Po jednej z kontrowersyjnych sytuacji Lloyd Kelly w 48. minucie upadł na nogę rywala w pojedynku powietrznym. Po weryfikacji VAR zespół sędziowski z Tomaszem Kwiatkowskim na czele oraz sędzią głównym Joao Pinheiro podjął decyzję o pokazaniu czerwonej kartki Anglikowi.
Mimo gry w osłabieniu Juventus się nie poddał. Upór i wysiłek zostały nagrodzone w 70. minucie. Wówczas gola na 2:0 strzelił Federico Gatti i Turyńczycy potrzebowali już tylko jednego trafienia, aby doprowadzić do dogrywki. To miało miejsce w 82. minucie. Wówczas upragnioną bramkę dla Juve zdobył West McKennie i cel minimum na środowy wieczór ekipa z Turynu osiągnęła. Wywalczyła dogrywkę.
W doliczonym czasie pierwszej połowy dodatkowego czasu gry błysnął z kolei Osimhen. Goście byli zatem bliżej awansu do 1/8 finału. Turyńczycy grający w zdekompletowanym składzie dążyli do wyrównania. Swoje szanse mieli Edon Zhegrova czy Filip Kostić. Każdemu z wymienionych zabrakło jednak szczęścia. Tymczasem w 119. minucie gola dołożył Baris Alper Yilmaz i Galata awansowała dalej.
Juventus FC – Galatasaray Stambuł 3:2 pd. (2:0) (1:0)
1:0 Manuel Locatelli 32′ (k.)
2:0 Federico Gatti 70′
3:0 Weston McKennie 82′
3:1 Victor Osimhen 105+1′
3:2 Baris Alper Yilmaz 119′









