Raków bezbłędny na Malcie
Wynik premierowej odsłony tego dwumeczu nie pozostawiał złudzeń. Raków Częstochowa był wyraźnym faworytem do awansu, nawet mimo tego, że na własnym stadionie jako pierwszy stracił bramkę. Na Centenary Stadium w Ta’ Qali ekipa Dawida Kroczka miała sięgnąć po kolejne zwycięstwo w europejskich pucharach.
Goście otworzyli wynik w 22. minucie rewanżowego starcia z Valetta FC. Adin Molnar znakomicie dograł do Michaela Ameyawa, a ten płaskim strzałem pokonał Adilsona Maringę.
Dziewięć minut później Raków prowadził już 2:0. Molnar pokusił się o uderzenie z dystansu – Adilson Maringa poradził sobie z próbą Węgra, ale przy dobitce Tomasza Pieńki nie miał już żadnych szans.
Częstochowianie utrzymali korzystny wynik i zeszli na przerwę z dwubramkowym prowadzeniem. W dwumeczu wygrywają już 5:1 – Valetta nie ma właściwie żadnych szans na odwrócenie losów tej rywalizacji.









