Lech Poznań nadal czeka
Podopieczni Nielsa Frederiksena znaleźli się w niezwykle niekomfortowej sytuacji. Zgodnie z początkowym planem Lech Poznań miał wyruszyć w podróż w środę, ale warunki atmosferyczne wymusiły przełożenie lotu na Wyspy Owcze na następny dzień.
Samolot z drużyną mistrzów Polski na pokładzie wystartował dopiero po godzinie 9:00 w czwartek. Mgła, która spowiła lotnisko w Vágar, uniemożliwiła lądowanie, zaplanowane jeszcze przed 11:00 czasu polskiego. Poznaniacy zostali przekierowani do Bergen w Norwegii.
– Warunki atmosferyczne, które panują aktualnie na Wyspach Owczych, uniemożliwiły lądowanie naszego samolotu w Vágar. Zostaliśmy przekierowani do Bergen w Norwegii i tutaj będziemy czekać na decyzje odnośnie dalszej podróży. Pozostajemy w kontakcie z UEFĄ w sprawie dokładnej godziny oraz terminu rozegrania meczu – czytamy w oficjalnym komunnikacie klubu.
Jarosław Sobierajewicz z radia Eska Rock przekonuje, że Lech podejmie kolejną próbę podróży na Wyspy Owcze. Czy to oznacza, że spotkanie dojdzie do skutku w pierwotnym terminie?









