Bayern ma na oku gwiazdę mundialu. Plany są jednak inne

Bayern Monachium jest łączony przez media z transferem Pedro Porro. W rzeczywistości klub ma go na celowniku, ale w tym okienku nie planuje sprowadzać nowego prawego obrońcy.

Vincent Kompany
Obserwuj nas w
fot. Dpa picture alliance archive / Alamy Na zdjęciu: Vincent Kompany

Porro opcją dla Bayernu, ale jeszcze nie teraz

Bayern Monachium tego lata sfinalizował dwie bardzo kosztowne transakcje – do drużyny trafili Nathaniel Brown oraz Ismael Saibari. Sprowadzono też Barę Sapoko Ndiaye, ale w tym przypadku jest on melodią przyszłości i raczej nie będzie w najbliższym czasie związany z pierwszym zespołem.

Monachijczycy bardzo szybko załatwili więc kwestię wzmocnień i ze spokojem przyglądają się temu, jak wygląda rynek. Nie wykluczają kolejnych ruchów, jeśli nadarzy się dogodna okazja. W rzeczywistości władze klubu uważają, że obecna kadra jest kompletna i nie potrzebuje nowych twarzy, by walczyć o najwyższe cele, w tym oczywiście Ligę Mistrzów.

W tym momencie priorytetem są rozstania z zawodnikami, których Vincent Kompany nie uwzględnia w swoich planach. To przede wszystkim Joao Palhinha, ale też Sacha Boey, o ile ktoś poważnie się nim zainteresuje.

W obliczu potencjalnego odejścia Boeya łączony z grą na Allianz Arena jest Pedro Porro. Christian Falk potwierdza medialne doniesienia, że hiszpański defensor faktycznie znajduje się na celowniku giganta, ale w tym okienku nie ma takich planów, by o niego walczyć. To interesująca opcja na przyszłość, natomiast Bayern ma w swoich szeregach jeszcze dwóch jakościowych prawych obrońców, z których nie zrezygnuje – Joshuę Kimmicha oraz Josipa Stanisicia. Transfer Porro tego lata mija się więc z celem.

POLECAMY TAKŻE