Jedno zwycięstwo, a tyle wątpliwości. Frederiksen szczerze po meczu
Lech Poznań zrobił pierwszy krok w kierunku awansu do kolejnej rundy kwalifikacji Ligi Europy, pokonując Klaksvik (1:0). Chociaż mistrzowie PKO BP Ekstraklasy stworzyli sobie kilka dogodnych okazji do podwyższenia wyniku, ostatecznie do rewanżu przystąpią z jednobramkową przewagą. Po zakończeniu meczu trener szkoleniowiec Kolejorza podzielił się swoimi przemyśleniami w rozmowie opublikowanej przez oficjalną stronę internetową klubu.
– Wiedzieliśmy, że to nie będzie łatwe spotkanie, bo nasz rywal w swojej historii rozegrał już wiele takich meczów, więc mają spore doświadczenie. Nie byliśmy zaskoczeni ich pomysłem na to starcie. Myślę, że wykreowaliśmy sobie cztery duże szanse na zdobycie bramki, wykorzystaliśmy ostatecznie jedną. Nie jest to fantastyczny rezultat, ale nie jest też taki zły, bo daje nam jedną bramkę przewagi przed rewanżem – rzekł trener Niels Frederiksen cytowany przez LechPoznan.pl.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Frederiksen zwrócił również uwagę na specyfikę zbliżającego się rewanżu. Jego zdaniem okoliczności mogą sprawić, że Lech będzie miał więcej przestrzeni do gry niż w pierwszym spotkaniu.
– Z reguły lepiej radzisz sobie u siebie, a gorzej na wyjeździe, ale może teraz na Wyspach Owczych będzie nam paradoksalnie łatwiej, jeśli chodzi o dobry wynik – powiedział Duńczyk.
Rewanżowe spotkanie odbędzie się za tydzień. Tymczasem w niedzielę Poznaniacy zagrają u siebie w trzeciej kolejce PKO BP Ekstraklasy z Piastem Gliwice.









