Mbappe wywołał aferę. Real Madryt przeprosił i wydał oświadczenie

Kylian Mbappe wywołał aferę w Chinach swoimi słowami podczas gali France Football. Piłkarz nie miał na myśli nic złego, lecz jego wypowiedź została odebrana bardzo negatywnie. Real Madryt wydał oświadczenie.

Kylian Mbappe
Obserwuj nas w
fot. PRESSINPHOTO SPORTS AGENCY / Alamy Na zdjęciu: Kylian Mbappe

Real Madryt dołączył do przeprosin Mbappe

Kylian Mbappe podczas gali France Football wywołał aferę, choć nie miał na myśli nic złego. W odpowiedzi na jedno z pytań dziennikarza dot. memów, przyznał, że najbardziej bawią go przerobione zdjęcia z wizerunkiem Mao Zedonga, a więc byłego chińskiego przywódcy. Wszystko jest powiązane oczywiście z pseudonimem, jaki przyległ do piłkarza, którego prześmiewczo nazywa się „dyktatorem”.

Wypowiedź francuskiego piłkarza oburzyła Chińczyków. Praktycznie od razu sponsorzy zerwali współprace sponsorskie z zawodnikiem, a krajowa telewizja wstrzymała transmisję spotkań La Liga. Mbappe w oficjalnym oświadczeniu przeprosił i wyjaśnił, że nie miał nic złego na myśli. Do jego przeprosin dołączył się także Real Madryt, który opublikował oświadczenie w środę rano.

REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie

– Real Madryt pragnie przeprosić naród chiński za wszelkie przykrości, jakie mogły wywołać niedawne słowa naszego zawodnika, Kyliana Mbappe. Nasz klub darzy głębokim szacunkiem Chiny, ich historię, kulturę i obywateli, a także miliony chińskich kibiców, którzy darzą Real Madryt sympatią i podziwem. Klub przyłącza się do publicznych przeprosin Kyliana Mbappe, w których sam zawodnik wyraził żal z powodu swoich słów i ponownie podkreślił szacunek wobec narodu chińskiego. Real Madryt raz jeszcze potwierdza swoje przywiązanie do wartości takich jak szacunek, pokojowe współistnienie i wzajemne zrozumienie między kulturami. Jednocześnie wyraża nadzieję na dalsze umacnianie więzi przyjaźni i wzajemnej sympatii łączących klub z Chinami i ich obywatelami – brzmi oficjalny komunikat klubu.

Na ten moment trudno powiedzieć, jak skończy się „afera”. Zarówno Mbappe, jak i Real spełnili warunki Chińczyków, którzy domagali się przeprosin.

POLECAMY TAKŻE