Real stracił punkty i cierpliwość. Decyzje arbitra w centrum burzy
Real Madryt nie kryje rozczarowania po meczu z Realem Betis, zakończonym podziałem punktów. Jednym z głównych tematów po spotkaniu stały się decyzje arbitra, które zdaniem przedstawicieli stołecznego klubu, miały kluczowy wpływ na końcowy wynik. Szczególnie dużo emocji wzbudziła sytuacja z potencjalnym rzutem karnym po zagraniu ręką przez Ricardo Rodrigueza.
– Dla mnie to ewidentny rzut karny. Kiedy Brahim Diaz kopnął, jego ręka była wyciągnięta i nie przylegała do ciała. W tak oczywistej sytuacji nie mogło być inaczej, tak jak w końcówce meczu: Mendy wywalczył sobie pozycję, a nawet najlżejszy faul czy dotknięcie jego ręki jest faulem. To podstawowa rzecz w piłce nożnej, ale to nie pierwszy raz, kiedy coś takiego nam się przytrafiło – grzmiał Alvaro Arbeloa cytowany przez internetowe wydanie dziennika „Marca”.
– Myślę, że te dwie decyzje miały duży wpływ na grę – uzupełnił trener Los Blancosa.
W opinii Arbeloi obie decyzje miały istotny wpływ na przebieg i rezultat rywalizacji. Hiszpan nie ukrywał frustracji, dodając, że podobne sytuacje nie pierwszy raz działają na niekorzyść jego zespołu.
Real zaliczył w piątek piąty remis w tej kampanii. Tym samym ma na swoim koncie 74 punkty, co sprawia, że jeszcze bardziej skomplikował swoją sytuację w kontekście walki o mistrzowski tytuł. Aktualnie ma osiem starty do pierwszej FC Barcelony. Katalończycy dzisiaj jednak rozegrają swój mecz z Getafe.









