Niepokojące wieści ws. Alvareza. Gwiazdor zmaga się z depresją
Julian Alvarez to obecnie piłkarz, o którym piszą wszystkie media sportowe na całym świecie. Argentyńczyk stał się bohaterem sagi transferowej, która wydaje się nie mieć końca. Już w trakcie Mistrzostw Świata publicznie zakomunikował, że jego marzeniem jest dołączenie do FC Barcelony. Od tego wszystko się zaczęło. Na światło dzienne wychodzą coraz to nowsze informacje dot. przyszłości napastnika Atletico Madryt.
Na ten moment jest praktycznie przesądzone, że Alvarez nie trafi do katalońskiego klubu. Co ciekawe, Atletico jest gotowe sprzedać piłkarza i zrobi to, ale jedynym klubem, do którego nie zamierza oddawać mistrza świata jest właśnie FC Barcelona. Relacje między drużynami są bardzo napięte.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Doszło do tego, że piłkarz od kilku dni nie pojawił się na treningu zespołu. Za każdym razem zgłasza niedyspozycje. Początkowo wszyscy myśleli, że jest to celowy zabieg, który ma wymusić na Atletico sprzedaż piłkarza do FC Barcelony. Okazuje się, że jest zupełnie inaczej, o czym pisze serwis Cope.
Hiszpańskie media przekazał, że Alvarez cierpi na silną depresję, którą wywołała obecna sytuacja i brak zgody na transfer do Blaugrany. Ponadto kibice Atletico publicznie dali wyraz swojemu niezadowoleniu z zachowania piłkarza, wygwizdując go w trakcie pierwszego meczu. Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze fakt, że zawodnik i jego rodzina otrzymują groźby.
Trudno przewidzieć, jak skończy się cała sytuacja. Okno transferowe zamyka się we wtorek (1 września). Czasu pozostało więc bardzo mało.









