Pietuszewski zaskoczył Feio. Tak ocenił reprezentanta Polski

Goncalo Feio i jego Tondela przegrali z FC Porto (0:2). W składzie Smoków wystąpiło trzech reprezentantów Polski. Szkoleniowiec ocenił Oskara Pietuszewskiego, zdradzając, że jego wpływ na grę jest większy niż początkowo sądził.

Goncalo Feio
Obserwuj nas w
SOPA Images Limited / Alamy Na zdjęciu: Goncalo Feio

Feio chwali Pietuszewskiego po meczu Porto – Tondela

Goncalo Feio na początku marca rozstał się z Radomiakiem Radom, a nieco ponad dwa tygodnie później podpisał kontrakt w Portugalii. 36-latek przejął klub z najwyższej klasy rozgrywkowej, a konkretnie Tondelę, która walczy o utrzymanie w elicie. Póki co start w nowym miejscu nie należy do udanych. W trzech meczach zdobył tylko jeden punkt. W debiucie przegrał aż (0:5) z Vitorią Guimaraes.

Druga porażka na stanowisku trenera Tondei przyszła w minioną niedzielę. Feio i spółka nie mieli zbyt dużych szans, ponieważ rywalizowali z FC Porto, które pędzi po pierwsze od dawna mistrzostwo Portugalii. Na boisku mogliśmy oglądać Jakuba Kiwiora, Jana Bednarka oraz Oskara Pietuszewskiego. O tym ostatnim na konferencji prasowej mówił były trener m.in. Legii Warszawa.

Feio zdradził, że rozmawiał z Pietuszewskim, mówiąc mu, że wybrał idealny klub do dalszego rozwoju. Nie ukrywał, że zaskoczył go wpływ na grę Porto, jaki ma 17-letni piłkarz. Zauważył, że kluczową rolę w adaptacji nastolatka odegrali na pewno Bednarek i Kiwior.

Widzę, że Pietuszewski jest szczęśliwy. Nie trenowałem go, ale wielokrotnie grałem przeciwko niemu. Powiedziałem mu, że moim zdaniem trafił do idealnego środowiska, żeby dalej się rozwijać i iść tą drogą, bo wie, że w Polsce wiele osób na niego liczy – powiedział Goncalo Feio, cytowany przez serwis Maisefutebol.

Jeśli chodzi o jego poziom, nie można zapominać, że to wciąż bardzo młody zawodnik, ale miał już kilka meczów, w których był decydujący. A do tego potrzebna jest odpowiednia osobowość i drużyna za plecami. Myślę, że Kiwior i Bednarek bardzo mu pomogli – dodał.

Nie będę ukrywał, jego wpływ na grę jest większy, niż się spodziewałem, biorąc pod uwagę, skąd przyszedł i z jakimi wymaganiami się tu spotkał – zdradził trener Tondeli.

POLECAMY TAKŻE