Egoizm w szatni Realu Madryt wzrósł po przyjściu Kyliana Mbappe
Real Madryt po raz ostatni mógł cieszyć się ze zdobycia jakiegokolwiek trofeum w sierpniu 2024 roku. Wygrali wtedy Superpuchar UEFA, pokonując w finale na PGE Narodowym włoską Atalantę. Mało kto mógł przypuszczać, że będzie to ich ostatnie zwycięstwo. Matematycznie mają jeszcze szanse na triumf w La Liga, ale logika wskazuje, że drugi sezon z rzędu skończą bez ważnego trofeum.
Emanuel Petit, czyli mistrz świata z 1998 roku z reprezentacją Francji podzielił się swoim zdaniem na temat Królewskich. Nie gryzł się w język, sugerując, że część winy ponosi Kylian Mbappe. Jego przyjście sprawiło, że poziom egoizmu w szatni wzrósł do maksymalnego poziomu. Co ciekawe, to nie pierwsza taka opinia, gdyż w przeszłości inni eksperci wypowiadali się w podobny sposób.
– To nie tylko wina Kyliana Mbappe, ale jego przyjście wypełniło szatnię Realu Madryt egoizmem – sugerował Emmanuel Petit, cytowany przez Mundo Deportivo.
Błąd Camavingi kosztował Real odpadnięcie z Ligi Mistrzów
Petit wrócił także do wydarzeń z ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Real Madryt był blisko doprowadzenia do dogrywki i być może nawet awansu do półfinału. W ostatnich minutach czerwoną kartkę dostał Eduardo Camavinga, a potem Bayern zdobył szybkie dwa gole. Francuz jasno zasugerował, że jego rodak popełnił koszmarny błąd i ponosi winę za odpadnięcie Los Blancos z turnieju.
– Jeśli trzeba kogoś obwiniać, to Camavingę. Jego wejście było katastrofalne. W tym momencie meczu ta czerwona kartka jest bardzo dotkliwa, ale sędzia po prostu zastosował się do przepisów… Real Madryt zawsze chowa się za sędziowaniem – tłumaczył.








