Chicago Fire przegrywa w debiucie Lewandowskiego
Robert Lewandowski po raz pierwszy zagrał w barwach Chicago Fire. Debiutu przeciwko Interowi Miami nie będzie wspominał najlepiej. Reprezentant Polski spędził na boisku 62 minuty, ale nie wpisał się na listę strzelców. Jego klub przegrał z obrońcą tytułu (2:3).
Pierwsi na prowadzenie wyszli jednak „Strażacy”. W 18. minucie koszmarny błąd popełniła obrona gospodarzy, czego efektem było samobójcze trafienie Rocco Novo Riosa. Bramkarz nie trafił czysto w piłkę, która po podaniu obrońcy wpadła do siatki.
Mistrzowie MLS szybko odpowiedzieli za sprawą trafienia Luisa Suareza. Urugwajski snajper wpisął się na listę strzelców w 27. minucie. Kilka minut po przerwie ponownie popisał się skutecznością, wyprowadzając Inter na prowadzenie. Chicago bez Lewandowskiego w składzie próbowało gonić. Do remisu doprowadził Dithejane w 67. minucie. Była to jego pierwsza bramka w klubie.
Gdy podział punktów wisiał w powietrzu, nastąpił zwrot akcji. Na kilka minut przed końcem Inter Miami wyszedł na prowadzenie i zgarnął komplet punktów. W efekcie mistrzowie pokonali Chicago Fire (3:2). Drużyna Roberta Lewandowskiego pozostała na 3. miejscu w Konferencji Wschodniej, ale ich strata do lidera wzrosła do 13 punktów. Inter ma nad nimi 8 punktów przewagi.
Inter Miami 3:2 Chicago Fire (27′, 51′ Suarez, 87′ Plambeck – 18′ Rios sam., 67′ Dithejane)








