Górnik Zabrze wraca z Turcji z minimalną porażką
Górnik Zabrze stanął przed trudnym wyzwaniem w europejskich pucharach, mierząc się już na pierwszym etapie swojej walki z Fenerbahce. Gigant ligi tureckiej przystępował do potyczki w roli zdecydowanego faworyta. W każdym razie wicemistrz Polski nie zamierzał tanio sprzedać skóry.
W pierwszych trzech kwadransach rywalizacji zgodnie z przewidywaniami to gospodarze dyktowali warunki. Nie tylko dłużej utrzymywali się przy piłce, ale również stwarzali sobie dogodne sytuacje strzeleckie. W każdym razie pierwszy groźny strzał w meczu oddał w 16. minucie Erik Janża, ale jego próba została obroniona przez golkipera wicemistrza Turcji.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Tymczasem w 37. minucie bramkę zdobyło Fenerbahce. W roli głównej wystąpił Anderson Talisca, oddając mocny strzał z mniej więcej 35 metrów z rzutu wolnego. Jednocześnie turecka drużyna na przerwę udała się w dobrych nastrojach.
Ofensywny brazylijski pomocnik 54. minucie mógł podwyższyć prowadzenie ekipy z Turcji. Tym razem oddał strzał głową, ale na posterunku był bramkarz Philipp Schulze. Z kolei w 63. minucie Bartug Elmaz oddał piekielnie mocny strzał sprzed pola karnego. W każdym razie piłka po uderzeniu 23-latka trafiła w poprzeczkę i Zabrzanie mogli odetchnąć z ulgą.
Ostatecznie do końca zawodów wynik już się nie zmienił. Tym samym Fenerbahce skromnie pokonało 14-krotnego mistrza Polski. Kolejne spotkanie z udziałem odbędzie się w środę 29 lipca. Wówczas spotkanie zacznie się o godzinie 20:00.
Fenerbahce SK – Górnik Zabrze 1:0 (1:0)
1:0 Anderson Talisca 37′








