TOP 11 piłkarzy, których nie zobaczymy na Euro

Sergio Ramos
Obserwuj nas w
fot. PressFocus Na zdjęciu: Sergio Ramos

Od 11 czerwca do 11 lipca w 11 różnych miastach-gospodarzach odbywać się będzie 16. edycja piłkarskich Mistrzostw Europy. Sporo ekip wykorzystało czas przed startem turnieju na wyselekcjonowanie dużych grup piłkarzy. Mimo wszystko na Euro zabraknie też wielu gwiazd światowej piłki. Głównie z powodu kontuzji. Poniżej przedstawiamy grupę zawodników, którzy nie wezmą udziału w najważniejszej imprezie piłkarskiej w tym roku (kolejność alfabetyczna).

  • Już w piątek startują Mistrzostwa Europy w piłce nożnej
  • W najważniejszej piłkarskiej imprezie roku z powodów różnych powodów nie będzie mogło wystąpić wielu kluczowych piłkarzy
  • Goal.pl przygotował TOP 11 zawodników, których zabraknie na Euro

Mistrzostwa Europy 2020 w piłce nożnej, to turniej, w którym wezmą udział 24 zespoły. Tym samym obecni na turnieju będą między innymi tacy zawodnicy jak: Robert Lewandowski, Piotr Zieliński, Alvaro Morata, Dejan Kulusevski, Federico Chiesa, Romelu Lukaku, Memphis Depay, Harry Kane, Kai Havertz, Cristiano Ronaldo, czy Kylian Mbappe. Niemniej w gronie uczestników turnieju zabraknie również sporo głośnych nazwisk.

Ansu FATI (napastnik reprezentacji Hiszpanii)

Młody piłkarz uważany jest za jednego z najbardziej utalentowanych w historii hiszpańskiej piłki. Okazało się jednak niedawno, że Fati będzie potrzebował kolejnego zabiegu kolana, co eliminuje zawodnika z gry na Mistrzostwach Europy. Mimo że piłkarz stosunkowo wcześnie zaczął pracować nad swoim zdrowiem, to nic to nie dało.

Ostatnio światło dzienne ujrzała wiadomość, że piłkarz Barcelony będzie musiał przejść kolejną operację. Taki stan rzeczy sprawia, że pod znakiem zapytania stoi powrót zawodnika na początek nowego sezonu La Liga.

Erling HAALAND (napastnik reprezentacji Norwegii)

Piłkarz Borussii Dortmund to maszyna do zdobywania bramek. Haaland swoje umiejętności strzelania goli pokazał przede wszystkim w ostatniej edycji Ligi Mistrzów, gdy w ośmiu spotkaniach 10 razy wpisał się na strzelców. W trakcie Euro jego trafień na pewno nie zobaczymy, ponieważ reprezentacja Norwegii nie zakwalifikowała się na turniej. Uważany w powszechnej opinii za następcę Zlatana Ibrahimovicia zawodnika może niebawem tak, jak Szwed podbijać serca kibiców najmocniejszych klubów na świecie.

Haaland ma jednak pecha, bo w przeciwieństwie do napastnika Milanu, jego reprezentacja ostatni raz na wielkim turnieju grała, gdy urodzonego w Leeds zawodnika nie było jeszcze na świecie. Niewykluczone jednak, że wkrótce ulegnie to zmianie. Jak dotąd Haaland w reprezentacji Norwegii wystąpił łącznie w 12 spotkaniach, w których strzelił siedem goli.

Zlatan IBRAHIMOVIC (napastnik reprezentacji Szwecji)

Doświadczony napastnik nie ukrywa swojego zamiłowania do gry na wielkich turniejach. Plany Ibrahimovicia związane z grą na Euro legły jednak w gruzach z powodu kontuzji, której zawodnik doznał pod koniec sezonu. 39-latek wrócił do drużyny narodowej w marcu po pięciu latach nieobecności. Był to efekt 16 goli oraz trzech asyst w szeregach Milanu w 26 występach.

Po powrocie do reprezentacji Ibracadabra zaliczył dwie asysty w dwóch spotkaniach eliminacyjnych do mistrzostw świata. Co prawda trudno dzisiaj ocenić, jaki wpływ na postawę reprezentacji Trzech Koron miałby zawodnik Rossonerich. Niemniej doświadczenie Ibry i jego mentalność zwycięzcy mogłyby być przydatne w walce Szwedów o wyjście z grupy, w której rywalizować będą z Hiszpanią, Słowacją i Polską.

Jesse LINGARD (pomocnik reprezentacji Anglii)

W drugiej połówce sezonu zawodnik był niezwykle skuteczny. Lingard zdobył dziewięć bramek dla West Hamu United w 16 meczach, przyczyniając się w dużym stopniu do tego, że team z Londynu wywalczył awans do europejskich pucharów. Dobra dyspozycja zawodnika nie miała jednak przełożenia na powołanie do reprezentacji Anglii na Euro. W każdym razie w jednej z wiadomości na Twitterze piłkarz dał do zrozumienia, że nie jest takim obrotem wydarzeń rozczarowany.

“W kontekście mojego zaangażowania i reprezentowania, nigdy nie będę rozpaczał. Będę z pewnością wspierał zespół przez całe lato. Drużynie życzę powodzenia” – napisał Lingard.

Arkadiusz MILIK (napastnik reprezentacji Polski)

Wychowanek Rozwoju Katowice to kandydat na największego pechowca sezonu 2020/2021. Najpierw w trakcie ostatniego letniego okienka transferowego nie udało mu się zmienić barw klubowych. Chociaż szczegóły przeprowadzki do AS Romy były praktycznie ustalone. Następnie Milik stracił pół roku, bo klub nie umieścił zawodnika na liście piłkarzy uprawnionych do gry w Serie A i europejskich pucharach.

Gdy los uśmiechnął do zawodnika i do skutku doszedł transfer do Olympique Marsylia, to wydawało się, że wszystko, co najgorsze już za piłkarzem. Arkadiusz Milik regularnie grał w ekipie z Ligue 1, a także zdobywał bramki. Miał być mocnym punktem reprezentacji Polski na Euro. Niestety kontuzja pokrzyżowała plany zawodnika. Tuż przed pierwszym spotkaniem Biało-czerwonych na turnieju okazało się, że Milik nie będzie mógł w nim wystąpić.

Krzysztof PIĄTEK (napastnik reprezentacji Polski)

W połowie maja sprawdził się czarny scenariusz dotyczący napastnika Herthy Berlin. Piątek doznał kontuzji w trakcie meczu przeciwko FC Schalke 04. Do końca była wiara, że kluczowy napastnik reprezentacji Polski będzie mógł znaleźć się w kadrze na Euro. Ostatecznie po dokładnych badaniach okazało się, że były piłkarz Milanu doznał złamania w obrębie stawu skokowego.

Piątka czeka mniej więcej trzymiesięczna przerwa w grze. W związku z tym nie będzie mógł wystąpić prawdopodobnie także w pierwszych spotkaniach nowego sezonu ligowego. 25-latek co prawda nie może wspierać drużyny na boisku, ale robi to poza nim. Pojawił się na zgrupowaniu Biało-czerwonych w Opalenicy, a także na jednym z meczów kontrolnych polskiej ekipy.

Sergio RAMOS (obrońca reprezentacji Hiszpanii)

Doświadczony obrońca Realu Madryt to prawdopodobnie największy nieobecny na Euro. Szesnatce w historii Mistrzostwa Europy będą pierwszym dużym turniejem od 2006 roku, na którym nie wystąpi Sergio Ramos. Zawodnik grał natomiast w dziewięciu kolejnych edycjach wielkich piłkarskich imprez. Chociaż brak Sergio Ramosa jest powszechnie uważany za niespodziankę, to trzeba jednak zauważyć, że w ostatniej kampanii zawodnik był dręczony przez kontuzje, a także przechodził koronawirusa, więc przegapił dużą część sezonu.

W ostatniej kampanii Hiszpan rozegrał tylko trzy mecze w pełnym wymiarze czasowym. Tymczasem w tym roku rozegrał tylko jeden mecz w wyjściowym składzie. Selekcjoner La Roja nie ukrywa, że nie było mu łatwo zrezygnować z 35-latka, mającego 180 występów w drużynie narodowej. Kierował się jednak dobrem ogółu, dlatego musiał podjąć trudną decyzję.

Marco REUS (pomocnik reprezentacji Niemiec)

Zawodnik Borussii Dortmund sam podjął decyzję, że rezygnuje z gry na Euro. Reus poinformował o tym w specjalnym komunikacie.

“Po trudnym, wyczerpującym i na szczęście udanym sezonie Joachim Loew i ja zdecydowaliśmy, że nie powinienem jechać na Mistrzostwa Europy. To była dla mnie trudna decyzja, bo zawsze z radością podchodziłem do reprezentowania swojego kraju. Niemniej po trudnym roku postanowiłem dać swojemu organizmowi czas na regenerację. Wykorzystam przerwę, aby móc jak najlepiej rozpocząć nowy sezon. Życzę selekcjonerowi reprezentacji Niemiec i jego zespołowi wszystkiego najlepszego na Euro. Będę kibicował drużynie, trzymając za nią kciuki” – napisał piłkarz BVB.

Reus brał jednak udział w eliminacjach do Mistrzostw Europy. Zaliczył w nich trzy trafienia i jedną asystę. Ogólnie 32-latek w drużynie narodowej rozegrał 44 spotkania, strzelając w nich łącznie 13 goli.

Theo HERNANDEZ (obrońca reprezentacji Francji)

Po ostatnim sezonie zawodnik Milanu miał mnóstwo argumentów, aby znaleźć się w kadrze na Euro. Ostatecznie selekcjoner reprezentacji Francji pominął Theo Hernandeza w gronie powołanych, ufając Lucasowi Hernandezowi. Mimo że zawodnik nie należał w ostatniej kampanii do mocnych punktów Bayernu Monachium.

Oprócz Lucasa Hernandeza kredytem zaufania obdarzony został również Lucas Dean z Evertonu. Brak Theo Hernandeza może dziwić też z tego powodu, że nawet Karim Benzema znalazł się w gronie wybrańców Didiera Deschampsa. A wiadomo, że zawodnik Realu Madryt miał swoje za uszami. Zawodnik Milanu jak na razie nie zaliczył nawet jednego występu w drużynie narodowej.

Marc-Andre TER STEGEN (bramkarz reprezentacji Niemiec)

Niemiecki zawodnik Barcelony nie będzie mógł wziąć udziału w Euro, ponieważ musi poddać się operacji kolana. Chociaż ter Stegen w zakończonym niedawno sezonie nie był tak mocnym punktem Blaugrany, jak wcześniej, to jednak i tak zaliczył w 42 spotkaniach 14 razy czyste konto. O tym, że zawodnik podda się operacji, dowiedzieliśmy się z jego konta na jednym z portali społecznościowych.

“Postanowiłem wraz ze sztabem medycznym klubu, że poddam się operacji kolana. Niestety nie będzie mi zatem dane wziąć udziału w Euro 2020 z reprezentacją Niemiec, nad czym ubolewam. Po raz pierwszy od wielu lat przypadnie mi rola kibica w trakcie turnieju mistrzowskiego. Mam jednak nadzieję, że ostatecznie reprezentacja mojego kraju wygra Mistrzostwa Europy. Wierzę też, że po przerwie wakacyjnej, gdy wrócimy na boisko, kibice znów będą mogli pojawić się na trybunach, za czym bardzo tęsknie” – napisał zawodnik na Instagramie.

Virgil VAN DIJK (obrońca reprezentacji Holandii)

Wielkim nieobecnym na Euro będzie również defensor broniący na co dzień Liverpoolu. Van Dijk trakcie kampanii 2020/2021 wystąpił w zaledwie ośmiu meczach, w tym pięciu w Premier League, w których zdobył jedną bramkę. Wpływ na to miała poważna kontuzja Holendra. 29-latek urodzony w Bredzie zerwał więzadła krzyżowe, co miało miejsce w meczu z października minionego roku przeciwko Evertonowi. Zawodnik bardzo chciał wystąpić na Mistrzostwach Europy, ale już przekazał specjalny komunikat, że nie będzie to możliwe.

– Przeszedłem długą drogę od kontuzji. Jak na razie wszystko zmierza w dobrym kierunku, bez komplikacji. W każdym razie musiałem podjąć decyzję związaną z tym, że nie zagram na Euro. Nie będę w stanie reprezentować swojego kraju. Bardzo tego żałuję, ale wierzę, że to dobra decyzja – mówił piłkarz w rozmowie z klubowymi mediami The Reds.

Komentarze