Mariusz Jop ujawnił, czego oczekuje Wisła Kraków
Mariusz Jop nie chciał zdradzać szczegółów dotyczących potencjalnego nowego napastnika, ale jego wypowiedź może być ważną wskazówką dla kibiców oczekujących kolejnych ruchów kadrowych przy Reymonta.
W trakcie sobotniej konferencji prasowej po starciu z Wrexham jedno z pytań dotyczyło zapowiedzi prezesa Jarosława Królewskiego, który wcześniej informował, że w przyszłym tygodniu klub będzie starał się dopiąć transfer napastnika. Dziennikarze chcieli wiedzieć, czy chodzi o piłkarza mającego od razu walczyć o miejsce w podstawowym składzie, czy raczej o zawodnika poszerzającego rywalizację w ofensywie.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Odpowiedź szkoleniowca była krótka, ale wymowna. – Tak było do tej pory i myślę, że taki jest kierunek. Piłkarze, którzy do nas przychodzą, mają podnosić poziom sportowy zespołu. Tak samo jest w przypadku potencjalnego napastnika – powiedział Jop w trakcie spotkania z przedstawicielami mediów emitowanego w klubowej telewizji.
Co prawda trener nie ujawnił nazwiska zawodnika ani etapu prowadzonych rozmów, ale jego słowa sugerują, że Wisła celuje w piłkarza, który ma realnie zwiększyć jakość drużyny. To podejście jest zgodne z dotychczasową polityką klubu, który podczas letniego okna transferowego koncentruje się na pozyskiwaniu zawodników mogących wnieść konkretną wartość sportową.
Wypowiedź Jopa może być również sygnałem, że nowy napastnik nie będzie traktowany jedynie jako uzupełnienie kadry. Szkoleniowiec wyraźnie podkreślił bowiem, że każdy nowy zawodnik powinien podnosić poziom zespołu. Teraz pozostaje czekać na rozwój wydarzeń i ewentualne potwierdzenie transferu, o którym w najbliższych dniach może być głośno.









