Jarosław Królewski po meczu Wisła Kraków – Wrexham
Jarosław Królewski nie skupiał się wyłącznie na wyniku po zakończeniu jubileuszowego spotkania z Wrexham. Chociaż Wisła Kraków zremisowała z walijską ekipą (0:0) w meczu zorganizowanym z okazji 120-lecia istnienia Białej Gwiazdy, prezes krakowskiego klubu zwracał uwagę przede wszystkim na wartość sportową wydarzenia, atmosferę na trybunach oraz kwestie związane z przygotowaniami do nowego sezonu PKO BP Ekstraklasy.
Spotkanie na Synerise Arenie Kraków przyciągnęło ostatecznie ponad 23 tysiące kibiców i było jednym z najważniejszych punktów obchodów jubileuszu Wisły. Na murawie zabrakło goli, ale nie zabrakło intensywności, zaangażowania i okazji do wyciągnięcia cennych wniosków przed startem rozgrywek. – To było bardzo ciekawe spotkanie. Cieszymy się po obu stronach, że obyło się bez kontuzji, bo w takich meczach, tuż przed sezonem czy w trakcie okresu przygotowawczego, przy różnych obciążeniach dla zawodników różnie to bywa. Bardzo się z tego cieszymy – mówił Jarosław Królewski w rozmowie z Goal.pl.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
– Frekwencja dopisała. Myślę też, że momentami mecz stał na dobrym poziomie. Dobrze było zmierzyć się z drużyną prezentującą nieco inny styl gry. Mogliśmy również przećwiczyć takie elementy jak stałe fragmenty gry. Naprawdę mamy dużo materiału do analizy, więc jesteśmy zadowoleni – ocenił właściciel klubu z Krakowa.
Biała Gwiazda bez goli, ale nie bez argumentów
Jednym z tematów poruszanych po meczu była skuteczność Krakowian. Jordi Sanchez dochodził do sytuacji bramkowych, ale żadnej z nich nie zamienił na gola. W naturalny sposób pojawiły się zatem pytania o nieobecnego Angela Rodado, który wraca do zdrowia po urazie. Królewski nie chciał jednak doszukiwać się problemów w ofensywie i zwrócił uwagę na inną perspektywę.
– Myślę, że mieliśmy sporo sytuacji. Wiadomo jak jest z okazjami bramkowymi. Czasami piłka wpada do siatki, a czasami nie. Podchodzę do tego w taki sposób, że się nie wystrzelaliśmy, więc będziemy głodni goli w Ekstraklasie – mówił nam ze spokojem prezes klubu z Krakowa.
Duże wrażenie zrobiła również atmosfera na stadionie. Oprócz fanów Wisły do Krakowa licznie przybyli kibice Wrexham, którzy przez całe spotkanie aktywnie wspierali swój zespół. – Bardzo fajnie to wyglądało. Wydaje mi się, że pokazuje to również siłę społeczną tego klubu. Prawie dwa tysiące osób przyjechało tutaj wspierać swoją drużynę, więc jesteśmy pod wrażeniem i bardzo to doceniamy – podkreślił Królewski.
Prezes zabrał głos w sprawie transferów
Wypowiedź prezesa Wisły nie mogła obyć się również bez wątku transferowego. Kibice Białej Gwiazdy od kilku tygodni śledzą doniesienia dotyczące możliwych wzmocnień przed powrotem klubu do gry w elicie. Prezes nie zdradził szczegółów, ale dał do zrozumienia, że jeden sparing nie wpłynie na wcześniej przygotowane plany.
– Każdy mecz dostarcza jakiegoś materiału. Nie ma jednak co ukrywać, że mamy przemyślaną strategię i to spotkanie nie zmienia w niej niczego w sposób szczególny. Przed meczem wszyscy najbardziej martwiliśmy się o to, żeby nie było kontuzji. Możemy mówić, że to tylko spotkanie towarzyskie, ale kiedy piłkarze widzą pełne trybuny i taką atmosferę, adrenalina robi swoje. To są zupełnie inne emocje – przekonywał przedstawiciel krakowskiej ekipy.
Angel Rodado gotowy na Ekstraklasę? Królewski przekazał ważne wieści
Najbardziej wyczekiwaną informacją dla kibiców może być jednak aktualizacja dotycząca stanu zdrowia Angela Rodado. Hiszpan pozostaje kluczową postacią ofensywy Wisły, dlatego jego dyspozycja przed inauguracją sezonu budzi ogromne zainteresowanie. W tym przypadku Królewski przekazał optymistyczne wieści.
– Czy jest szansa na to, że Rodado będzie gotowy na pierwszą kolejkę? Na pewno tak. W pewnym momencie rozważane było nawet, czy nie dać mu szansy zagrać. Oczywiście nie całego meczu, ale może 10-15 minut. Rehabilitacja przebiega prawidłowo – rzekł prezes krakowskiego klubu.
Jeżeli proces powrotu do pełni zdrowia będzie przebiegał zgodnie z planem, Wisła może rozpocząć nowy sezon z największą gwiazdą ofensywy do dyspozycji sztabu szkoleniowego. A to dla kibiców przy Reymonta może być równie dobra wiadomość jak każdy letni transfer.









