Jarosław Królewski odsłonił kulisy swoich internetowych starć
Jarosław Królewski w rozmowie z FootTruck TV odniósł się do swojej aktywności w serwisie X oraz internetowych potyczek, które regularnie wywołują spore emocje. Prezes i właściciel Wisły Kraków przyznał, że dla niego tego typu dyskusje są czymś więcej niż zwykłą wymianą zdań.
– Każdy musi mieć jakąś rozrywkę, w ramach której się realizuje. Dla jednych są to gry logiczne, dla innych wycieczki po górach. Ja po prostu w pewien sposób ćwiczę sobie mózg na tego typu potyczkach – mówił Królewski w rozmowie z Łukaszem Wiśniowski i Jakubem Polkowskim.
Szef ekipy z Krakowa podkreślił, że nie traktuje swoich wpisów wyłącznie jako internetowej zabawy. W jego ocenie są one sposobem na zwracanie uwagi na problemy polskiej piłki i próbą wywołania realnej dyskusji.
– To jest rozrywka, ale intelektualna. Chciałbym, żeby otaczająca nas rzeczywistość się poprawiała. Jestem bardzo wymagający zarówno wobec siebie, jak i wobec rzeczywistości. Niestety w polskiej piłce często funkcjonuje podejście: „Dobra, minie trochę czasu i wszyscy o tym zapomną”. Teraz też to widzicie. Dla wielu osób sprawa Śląska już nie istnieje, bo się przedawniła, bo wydarzyła się jakiś czas temu. Pojawiają się pytania: po co do tego wracać, po co to odgrzebywać? A ja uważam, że jeśli już się czymś zajęliśmy, to powinniśmy doprowadzić sprawę do końca – podkreślił Królewski.
Słowa prezesa Wisły pokazują, że nie zamierza wycofywać się z publicznych polemik. Wręcz przeciwnie, uważa je za element walki o zmiany w polskim futbolu i zapowiada, że nie będzie odpuszczał tematów, które jego zdaniem wymagają wyjaśnienia.









