Wisła nie stawia wygórowanych celów
Wisła Kraków po czterech latach wreszcie wywalczyła awans do Ekstraklasy. Tym razem szła po swoje od początku do samego końca, bowiem ani na moment nie straciła pozycji lidera pierwszoligowej tabeli. Nadchodzący sezon zapowiada się bardzo emocjonująco, a jej kibice nie mogą się doczekać ponownej rywalizacji z największymi markami w kraju.
Beniaminkowie w Ekstraklasie nigdy nie mają łatwo, choć oczywiście w kontekście Wisły oczekiwania mogą być spore. Jak do tej kwestii podchodzą w samym klubie? Jarosław Królewski wyjaśnił, jaki jest plan na najbliższy sezon. Biała Gwiazda przede wszystkim musi się utrzymać, a dopiero później będzie myśleć o czymś więcej.
„Naszym celem na kolejny sezon jest spokojne utrzymanie się w lidze i ponowne poczucie pełnej pewności w Ekstraklasie – zarówno pod względem sportowym, jak i organizacyjnym. Bardzo dokładnie przeanalizowaliśmy, jak Ekstraklasa zmieniała się i rozwijała w ostatnich latach pod kątem jakości gry, taktyki oraz przygotowania fizycznego.” – ujawnił właściciel Wisły Kraków.
Szczególnie istotne dla Wisły jest letnie okienko transferowe. Zespół oczywiście trzeba wzmocnić, choć w klubie nie planują rewolucji. Uważają, że nie brakuje w kadrze jakościowych zawodników, którzy poradzą sobie na poziomie Ekstraklasy. Królewski sugeruje, że uda się przeprowadzić od sześciu do ośmiu transferów.









