Jarosław Królewski nie gryzł się w język. Mocne słowa o Wiśle Kraków
Wisła Kraków w meczu z Górnikiem Zabrze długo zwlekała ze zmianami. Maciej Kuziemka i Elie Youan pojawili się na murawie dopiero w końcówej fazie spotkania, co wzbudziło dyskusję. Jarosław Królewski nie zamierza jednak sprowadzać tematu wyłącznie do statystyk. Prezes Białej Gwiazdy uważa, że obecnie ważniejsze jest danie zawodnikom realnej szansy.
– Ja zawsze będę doradzał i jestem zwolennikiem tego, żeby jednak więcej ryzykować w piłce nożnej – powiedział Królewski na kanale Studio Reymonta na platformie YouTube.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Prezes Wisły zaznaczył, że klub analizuje nie tylko liczbę przeprowadzonych zmian, ale również ich wpływ na wyniki. Jego zdaniem nie można jednak oczekiwać od nowych zawodników, że pokażą pełnię możliwości w kilka minut.
– Absolutnie nie ma szans, żeby zawodnik, który przyszedł do Wisły, w cztery minuty meczu z Górnikiem Zabrze pokazał cokolwiek. Umówmy się, to nie jest ten model gry, w który powinniśmy iść. To jest ten moment sezonu, w którym zawodnicy muszą dostawać więcej szans – przekazał wprost szef klubu.
Królewski zwrócił uwagę, że piłkarzy nie można oceniać wyłącznie na podstawie treningów. W jego opinii dopiero odpowiednia liczba minut pozwala uzyskać wiarygodną odpowiedź dotyczącą ich wartości.
– Performance jest performance’em i niestety, żeby zebrać pewnego rodzaju obiektywną odpowiedź na to, czy danego zawodnika należy oceniać w dobry, czy zły sposób, musi on zebrać minuty. Nie możemy skończyć po pięciu meczach z 30 czy 40 minutami nowych zawodników, bo trudno ich wtedy ocenić – podkreślił prezes Wisły.
Królewski przyznał również, że w polskiej piłce wciąż funkcjonuje przekonanie o konieczności przejścia określonego „rytuału” przed otrzymaniem poważnej szansy. Jego zdaniem Wisła powinna od tego schematu odchodzić.









