Bez rozstrzygnięcia w Łodzi. Trzy gole w jednej połowie [WIDEO]

Widzew Łódź - Motor Lublin to drugie niedzielne spotkanie w pierwszej kolejce nowego sezonu PKO BP Ekstraklasy. W meczu prowadzonym przez sędziego Pawła Raczkowskiego padły cztery bramki.

Mariusz Fornalczyk
Obserwuj nas w
SOPA Images Limited/ Alamy Na zdjęciu: Mariusz Fornalczyk

Widzew Łódź – Motor Lublin: remis w Sercu Łodzi

Poprzedni sezon był daleko od ideału w wykonaniu obu drużyn. Widzew Łódź uplasował się na 14. lokacie, natomiast Motor Lublin zakończył zmagania w Ekstraklasie na 12. miejscu. W nowych rozgrywkach miało być inaczej, czyli zdecydowanie lepiej.

Premierowa bramka rywalizacji w Łodzi padła w 13. minucie. Po wrzutce Ivo Rodriguesa tor lotu piłki przeciął Sebastian Bergier i zaskoczył Bartłomieja Drągowskiego. W ten sposób Lublinianie objęli prowadzenie.

REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie

Widzew odpowiedział siedem minut później. Angel Baena dośrodkował spod linii końcowej, a Mariusz Fornalczyk popisał się efektowną główką i umieścił futbolówkę w siatce. Natomiast w 28. minucie Sebastian Bergier nie pomylił się z 11. metra i wykorzystał rzut karny podyktowany po zagraniu ręką Mateusza Łęgowskiego.

Tuż po zmianie stron Motor doprowadził do wyrównania. W 49. minucie Mbaye Ndiaye pokusił się o strzał z 16. metra – piłka odbiła się od słupka i wpadła do siatki. W tej sytuacji Bartłomiej Drągowski nawet nie zareagował.

Kibice zgromadzeni na trybunach „Serca Łodzi” nie obejrzeli już więcej goli, chociaż w 78. minucie Thomas Santos przymierzył z dystansu i trafił w słupek. Widzew i Motor dzielą się punktami na otwarcie sezonu.

Widzew Łódź – Motor Lublin 2:2 (2:1)

Fornalczyk 20′, Bergier 28′ – Bergier 13′ (sam.), Ndiaye 49′

POLECAMY TAKŻE