We Wrocławiu dwóch rannych. Śląsk oraz Cracovia bez błysku

Śląsk Wrocław w niedzielne popołudnie zremisował bezbramkowo z Cracovią. Pasy wciąż czekają na premierowe zwycięstwo. Tego dnia nie zasłużyli jednak na pełną pulę.

Ajdin Hasić
Obserwuj nas w
fot. Ernest Kolodziej / Alamy Na zdjęciu: Ajdin Hasić

Śląsk z Cracovią na remis. Dwóch poszkodowanych

Cracovia w poszukiwaniu pierwszego ligowego zwycięstwa udała się do Wrocławia na niedzielny mecz ze Śląskiem. Gospodarze natomiast w miniony weekend niespodziewanie ograli ekipę Rakowa Częstochowa i nie chcieli oczywiście schodzić ze zwycięskiej ścieżki. Pierwsza połowa rywalizacji w ramach 3. kolejki Ekstraklasy nie była zbyt emocjonująca. Wydawało się, że w pierwszych minutach lepiej radził sobie Śląsk, ale z czasem Cracovia przejęła kontrolę nad spotkaniem i była bliżej objęcia prowadzenia. Dogodną sytuację zmarnował Martin Minchev, który stanął sam na sam z Karolem Niemczyckim, przegrywając ten pojedynek.

Po zmianie stron również mieliśmy do czynienia z wymianą ognia, choć żadna z drużyn nie chciała zaryzykować i bardziej się otworzyć. Po stronie gospodarzy pudłowali chociażby Przemysław Banaszak czy Luka Marjanac.

W 82. minucie z boiska wyleciał Lamine Ba. Po analizie VAR sędzia zdecydował, że przewinienie obrońcy Śląska było bardzo niebezpieczne dla zdrowia Mateusza Praszelika i pokazał mu czerwoną kartkę. Gra w przewadze była szansą dla Pasów, aby przechylić szalę rywalizacji na swoją korzyść. Goście byli jednak tego dnia wyjątkowo bezzębni i nie zdołali nawet zepchnąć rywala do głębokiej defensywy.

Mecz zakończył się więc wynikiem 0-0. Ten remis nie urządza żadnej z drużyn – Śląsk z pewnością liczył na pełną pulę, zaś Cracovia w dalszym ciągu pozostaje bez wygranej.

POLECAMY TAKŻE