Fredi Bobić na marginesie w Legii
Legia Warszawa ma za sobą bardzo słabą, a chyba nawet kompromitującą rundę jesienną. Należy bowiem powiedzieć, że po letnich transferach mało kto spodziewał się, że Wojskowi zakończą pierwszą część sezonu w strefie spadkowej. Tak się jednak stało i nowy trener – Marek Papszun – musi nie tylko wydostać zespół z dołka, ale i powalczyć o jakiekolwiek uratowanie tego sezonu pod względem sportowego wyniku.
Nie będzie to łatwe, ale pomóc w tym ma nowa, kompletnie inna organizacja pracy całego pionu odpowiadającego za transfery oraz wyniki zespołu. Już jakiś czas temu mówiono o spadającej roli Frediego Bobicia w, a teraz te informacje się potwierdzają, o czym poinformował FootballScout na platformie X. Podczas sobotniego sparingu Legii z Pogonią Grodzisk Mazowiecki nieobecny był wspominany Bobić, którego funkcja ma być już mało znacząca.
To oznacza, że zdecydowanie więcej do powiedzenia w klubie będzie mieć Michał Żewłakow, a więc nominalny dyrektor sportowy Wojskowych oraz sam trener Marek Papszun. To właśnie szkoleniowiec ma teraz przy Łazienkowskiej decydować o sporej liczbie rzeczy i to jego zdanie będzie miało decydujący wpływ na temat każdego transferu. To diametralna zmiana względem tego, co jeszcze jakiś czas temu miało miejsce w Legii.
Zobacz także: Widzew Łódź finalizuje transfer reprezentanta Polski! Hit PKO Ekstraklasy










