Praca z Jopem to przywilej – mówi Rodado
Wisła Kraków pokonała Śląsk Wrocław (2:1) i wskoczyła na 2. miejsce w tabeli PKO BP Ekstraklasy. Zwycięskiego gola w doliczonym czasie gry strzelił Alan Urgya. Z kolei w pierwszej połowie na listę strzelców wpisał się Angel Rodado. Hiszpan ma już na swoim koncie trzy bramki w dwóch ostatnich meczach. Powoli wraca więc do najwyższej dyspozycji jeszcze z czasów przed kontuzją i operacją, która wykluczyła go na kilka miesięcy.
Rodado w rozmowie z TVP Sport nie szczędził pochwał trenerowi Wisły Kraków. Wprost przyznał, że drużyna stoi murem za szkoleniowcem i gra dla Mariusza Jopa. Podkreślił także, że praca z nim to przywilej, a sam 48-latek to „facet z wielkimi jajami”, biorąc pod uwagę jego historię w klubie.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
– To właśnie trener wprowadził nas do Ekstraklasy. Walczymy dla niego i razem z nim. Przykładem są takie mecze jak ten ze Śląskiem. Zasługuje na to. Znamy jego historię w Wiśle i wiem, że nie była łatwa – powiedział Angel Rodado w rozmowie z TVP Sport.
– Dla mnie to jest facet z wielkimi jajami. Powiem tak: to niełatwe poradzić sobie z taką sytuacją w klubie. Przezwyciężył to. Jest niesamowity. Jako pierwszy powtarza nam, że musimy mieć zwycięską mentalność każdego dnia, w starciu z każdym rywalem. Praca z nim to przywilej – dodał.
Po przerwie na kadrę Wisła Kraków ma serię trudnych spotkań. Zmierzą się m.in. z Legią Warszawa, Lechem Poznań i Rakowem Częstochowa.









