Mircetić i Bulat przesunięci do rezerw Rakowa
Raków Częstochowa notuje koszmarny początek sezonu. W PKO BP Ekstraklasie przegrali wszystkie trzy dotychczasowe mecze. W efekcie zajmują ostatnie 18. miejsce w tabeli. Na dodatek nie zagrają na jesień w europejskich pucharach. Odpadli w 4. rundzie el. Ligi Konferencji z Hajdukiem Split.
Źle dzieje się także wewnątrz zespołu. Z informacji serwisu Na Wylot wynika, że dwóch zawodników zostało przesuniętych do rezerw. Chodzi o Marko Bulata, a także Bogdana Mirceticia. Ten drugi, za którego płacono 1,5 mln euro, zagrał ostatnio mecz w trzecioligowym zespole.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
– Sytuacja z Bulatem jest taka, że Marko razem z Bogdanem Mirceticiem został przesunięty do rezerw. Ale do ich zaangażowania były zastrzeżenia trenera Mizgały, który stwierdził, że nie ma sensu z nich korzystać – mówił Kamil Głębocki na kanale „Na Wylot”.
– Bulat jest bardziej zainteresowany organizowaniem turniejów w padla. Do jasnej niedoli, on jest piłkarzem, zarabia pieniądze i powinien się wywiązywać z kontraktu. Gdyby zależało mu na piłce, pracowałby i prędzej czy później do jedynki by wrócił, patrząc na to, jak prezentuje się ostatnimi czasy choćby Kochergin. Ale po prostu mu się nie chce, robi sobie jaja – dodał dziennikarz.
W przypadku Bulata również mowa o dużym wydatku. Chorwat kosztował mniej niż Serb, ale i tak zainwestowano w niego aż 800 tysięcy euro. Łącznie w barwach Medalików rozegrał 47 spotkań, w których strzelił 4 bramki i zanotował 6 asyst.








