Wieczysta Kraków zapłaciła za nerwowy początek
Wieczysta Kraków nie zdołała wywieźć punktów z Radomia na inaugurację sezonu PKO BP Ekstraklasy. Po końcowym gwizdku trener Kazimierz Moskal podsumował spotkanie na konferencji prasowej opublikowanej przez kanał Radomiaka na platformie YouTube.
– Na początku chciałbym pogratulować Radomiakowi zwycięstwa w pierwszym meczu sezonu. Jeśli chodzi o nas, to na razie cieszymy się z pierwszej bramki w Ekstraklasie. W pierwszej połowie zbyt krótko utrzymywaliśmy się przy piłce. Być może było to spowodowane także nerwowością po dwóch żółtych kartkach dla naszych środkowych obrońców. W drugiej połowie wyglądało to już lepiej – przekonywał szkoleniowiec beniaminka.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Trener Wieczystej zwrócił uwagę, że jego drużyna stworzyła sytuacje, które mogły odmienić losy spotkania. – Mieliśmy jednak swoje okazje, zdobyliśmy kontaktowego gola, a później była jeszcze sytuacja, w której piłka odbiła się od wewnętrznej strony słupka i wróciła w pole gry. Oczywiście Radomiak także miał swoje szanse, bo postawiliśmy wszystko na jedną kartę i próbowaliśmy odrobić straty. Dzisiaj się nie udało. Na pewno żałujemy, bo mogliśmy pokusić się przynajmniej o punkt – powiedział Moskal.
Jedna decyzja mogła uratować zespół przed katastrofą
Trener wyjaśnił również, dlaczego już w pierwszej połowie zdecydował się na zmianę jednego ze środkowych obrońców. – Było ryzyko, że przy kolejnym faulu dostanie drugą żółtą kartkę i zostanie wyrzucony z boiska. Nie chcieliśmy ryzykować, dlatego podjęliśmy taką decyzję – wyjaśnił szkoleniowiec.
Na zakończenie trener zaznaczył, że zespół nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. – My cały czas się uczymy i zbieramy doświadczenie. Musimy przeanalizować ten mecz i poprawić swoją grę – dodał Moskal, zapowiadając, że Wieczysta będzie chciała szybko wyciągnąć wnioski z ekstraklasowego debiutu.









