Papszun nie ukrywał emocji. Padły słowa, które spodobają się kibicom
Legia Warszawa zainaugurowała sezon PKO BP Ekstraklasy wyjazdowym zwycięstwem nad Pogonią Szczecin. O losach spotkania przesądził gol Zorana Arsenicia strzelony w doliczonym czasie gry. Po końcowym gwizdku trener Wojskowych Marek Papszun podsumował występ swojego zespołu.
– Jestem bardzo szczęśliwy, bo wygraliśmy mecz na trudnym terenie z dobrą drużyną, która w tym sezonie jeszcze nie raz zwycięży. Cieszę się, bo wygraliśmy zasłużenie. Rywale mieli szanse, ale my mieliśmy ich zdecydowanie więcej. Byliśmy konsekwentni. Walczyliśmy o to zwycięstwo z wiarą i charakterem. Tak ma wyglądać Legia – powiedział szkoleniowiec Warszawian cytowany przez Legia.com.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Trener zwrócił również uwagę na wpływ rezerwowych, którzy pomogli odmienić losy spotkania. – Pięć zmian wniosło jakość. Wbiliśmy tego gola zespołowo. Chcieliśmy dobrze rozpocząć ten sezon. To da nam impuls do większego przekonania i zdecydowania, a także rozwoju – zaznaczył Papszun.
Nie wszystko było idealne. Trener jasno wskazał problem
Doświadczony szkoleniowiec nie ukrywał jednak, że jego zespół ma jeszcze elementy wymagające poprawy. – Powinniśmy strzelić gola wcześniej. Musimy być skuteczni. Za dużo pracy wkładamy w to, żeby dochodzić do tych szans. Oddaliśmy 24 strzały na wyjeździe, stworzyliśmy siedem czystych szans. Najważniejsze było wygrać – mówił Papszun.
Na zakończenie podkreślił, że zwycięstwo jest kolejnym krokiem w budowaniu mentalności zespołu. – Trzeba pamiętać o tym, że wygraliśmy piąty mecz z rzędu. To dla nas ważne, że budujemy passę zwycięstw i mentalność. Nie możemy popaść w hurraoptymizm, bo to dopiero pierwsze spotkanie. Teraz skupiamy się tylko na Zagłębiu Lubin – zakończył trener Legii.
Wojskowi kolejne starcie rozegrają 2 sierpnia o godzinie 14:45. Zmierzą się wówczas z ekipą z Lubina. Będzie to pierwszy mecz Legii w nowej kampanii w roli gospodarza.









