Legia w europejskich pucharach? Ma jeszcze o co grać
Legia Warszawa wywalczyła utrzymanie w Ekstraklasie, co było głównym celem na rundę wiosenną. Marek Papszun przejmował zespół w strefie spadkowej, a obecnie zajmuje z nim dziesiątą lokatę. Co ciekawe, niedawno wspominał nawet o szansach na awans do europejskich pucharów. Może się okazać, że ten fatalny sezon Wojskowi zakończą na piątej lokacie, która właśnie zagwarantuje występy w eliminacjach Ligi Konferencji.
Korzystne wyniki z soboty sprawiły, że Legia nie musi już spoglądać na Radomiaka Radom oraz Wisłę Płock, o ile oczywiście do końca sezonu wygra swoje dwa spotkania. W niedzielę stołeczny zespół zmierzy się z Lechią Gdańsk, a w ostatniej kolejce podejmie u siebie Motor Lublin. W przypadku dwóch zwycięstw Legia będzie miała na koncie 49 punktów, dlatego wciąż może wyprzedzić Zagłębie Lubin oraz GKS Katowice. Do europejskich pucharów awansuje jedynie wtedy, gdy zakończy sezon przed tymi dwoma ekipami.
Legia musi więc w pełni wspierać Jagiellonię Białystok, która zmierzy się właśnie z GKS-em Katowice oraz Zagłębiem Lubin. Jeśli wygra te mecze, wówczas Wojskowi będą potrzebować jedynie straty punktów GKS-u Katowice przeciwko Pogoni Szczecin. W przypadku takiej samej liczby punktów to Legia zakończy sezon nad podopiecznymi Rafała Góraka.
Finisz w pierwszej piątce byłby dla Legii dużym sukcesem, biorąc pod uwagę, że jeszcze dwa miesiące temu mówiono o niej jako o poważnym kandydacie do spadku z Ekstraklasy.








