Lech pożegna podstawowego bramkarza? Wiele na to wskazuje
Lech Poznań pokonał w sobotni wieczór Radomiaka Radom 3-1 i zapewnił sobie mistrzostwo Polski. To duże osiągnięcie, bowiem ekipa Nielsa Frederiksena obroniła tytuł, co w XXI wieku udawało się dotąd jedynie Wiśle Kraków oraz Legii Warszawa. Teraz przed Kolejorzem walka o awans do Ligi Mistrzów.
Zanim do tego dojdzie, latem zespół może zostać przebudowany. Pod znakiem zapytania stoi przyszłość kilku piłkarzy, a od miesięcy z zagranicznym transferem łączy się Bartosza Mrozka. Bramkarz znów zaliczył udany sezon, choć dla wielu prezentował gorszy poziom niż w poprzednim roku. Łącznie zanotował 52 występy i 15 razy cieszył się z czystego konta.
Sam Mrozek przyznaje, że marzy mu się zagraniczna kariera i jest gotowy, aby spróbować swoich sił w mocniejszej lidze. Lech Poznań musi zatem szykować się do zastąpienia 26-latka, choć jego odejście oczywiście nie jest przesądzone. Do tej pory w mediach mówiło się o potencjalnym powrocie Mateusza Lisa.
– Jestem zadowolony z miejsca, w którym jestem – doceniam to. Wiemy, jakim klubem jest Lech – jesteśmy najlepszym klubem w Polsce, ale chciałbym zrobić swój krok w przód. (…) Kiedyś myślałem, że mój sufit to Ekstraklasa, ale teraz będąc szczerym myślę, że jest wyżej. To były marzenia, które stają się coraz bardziej realne – przekazał Mrozek na antenie kanału „Meczyki”.









