Legia odpadła z Pucharu Polski. Papszun wypalił po porażce

Legia Warszawa sensacyjnie odpadła z Pucharu Polski. Stołeczny klubem przegrał na wyjeździe z Motorem Lublin (0:3). Marek Papszun nie ukrywał rozczarowania na konferencji prasowej.

Marek Papszun
Obserwuj nas w
Mikołaj Barbanell / Alamy Na zdjęciu: Marek Papszun

Papszun rozczarowany porażką Legii

Legia Warszawa odpadła z Pucharu Polski już w pierwszym meczu rozgrywek. We wtorek (1 września) podopieczni Marka Papszuna musieli uznać wyższość Motoru Lublin (0:3). Był to o tyle zaskakujący wynik, że stołeczny klub zdecydowanie lepiej radził sobie na starcie nowego sezonu. Wojskowi z dorobkiem 12 punktów zajmują 1. miejsce w Ekstraklasie. Dla porównania zespół Mariusza Misiury plasuje się na 15. miejscu tuż nad strefą spadkową.

Mimo to Motor szybko ustawił sobie mecz, strzelając gola już w 5. minucie. Kolejne bramki strzelał tuż przed końcem pierwszej i drugiej połowy. Marek Papszun na konferencji prasowej był rozczarowany, że Legia tak szybko pożegnała się z Pucharem Polski.

REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie

W meczu pucharowym musisz wygrać i iść dalej. My przegraliśmy i odpadliśmy. To dla nas bolesny wieczór, bo liczyliśmy na więcej. Zanim nasza przygoda w PP się rozpoczęła, to właściwie się skończyła. Teraz musimy się skupić na lidze. Wracamy tutaj za chwilę i to jest chyba jedyny plus tego wieczoru, że możemy się szybko zrewanżować – powiedział Marek Papszun, cytowany przez serwis legia.net.

Co ciekawe, Papszun przyznał w rozmowie z dziennikarzami, że zespół Legii nie jest jeszcze na odpowiednim poziomie, żeby wygrywać takie mecze. Zwrócił uwagę na proste błędy, które doprowadziły do straty bramek.

Na pewno jest duże rozczarowanie, natomiast widać, że zespół nie jest jeszcze na takim poziomie, żeby takie spotkania wygrywać. Specyfika tego meczu była podobna jak każdego innego, bo popełniliśmy banalne błędy, po których przeciwnik strzelał gole. Takie, które na poziomie Ekstraklasy nie zdarzają się albo zdarzają się bardzo rzadko. Nam przydarzyły się dzisiaj i na pewno spowodowało to, że przeciwnik ustawił sobie mecz – ocenił.

POLECAMY TAKŻE