Jean-Pierre Nsame wrócił do gry. Narzekał na stan murawy

Jean-Pierre Nsame wrócił do gry po poważnej kontuzji. 32-letni napastnik zagrał kilkadziesiąt minut w meczu Radomiak Radom - Legia Warszawa (1:1). Kameruński snajper po spotkaniu udzielił krótkiego wywiadu przed kamerą stacji CANAL+ Sport.

Jean-Pierre Nsame
Obserwuj nas w
SOPA Images Limited / Alamy Na zdjęciu: Jean-Pierre Nsame

Radomiak – Legia. Nsame: Zawodnicy ryzykują urazami

W piątkowy wieczór rozegrano spotkanie pomiędzy Radomiakiem Radom a Legią Warszawa w ramach 25. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Pojedynek zakończył się remisem 1:1. Na listę strzelców wpisali się Maurides oraz Radovan Pankov. Mecz był wyrównany i obie drużyny stworzyły sobie kilka okazji do zdobycia zwycięskiej bramki, ale ostatecznie nastąpił podział punktów. Jedną z najważniejszych informacji tego wieczoru był jednak powrót do gry Jeana-Pierre’a Nsame’a. Kameruński napastnik pojawił się na murawie w 65. minucie spotkania, notując pierwszy występ po bardzo długiej przerwie spowodowanej kontuzją.

Przypomnijmy, że 32-letni atakujący we wrześniu doznał niezwykle poważnego urazu – zerwania ścięgna Achillesa. Jego rehabilitacja dobiegła już końca i ponownie może zakładać koszulkę zespołu Wojskowych, co jest dobrą wiadomością dla Marka Papszuna.

POLECAMY TAKŻE

Reprezentant Kamerunu po ostatnim gwizdku stanął przed kamerą stacji „CANAL+ Sport”. – Bardzo się cieszę, że mogłem wrócić na boisko i do drużyny. To świetne uczucie znów być na murawie. Dam z siebie wszystko w kolejnych starciach – powiedział środkowy napastnik.

Były atakujący Young Boys Berno zwrócił również uwagę na fatalny stan boiska w Radomiu. – Ponownie spotykamy się z sytuacją, gdzie w meczu walczymy nie tylko z przeciwnikiem, ale również z murawą. Miałem okazję do strzelenia gola i na normalnym boisku trafiłbym do bramki. Zawodnicy ryzykują urazami, mogą zrobić sobie krzywdę. Należy zapewnić lepsze warunki – stwierdził zawodnik w krótkiej rozmowie, cytowany przez klubowe media.

Nsame występuje w barwach Legii Warszawa od lipca 2024 roku, kiedy przeniósł się na Łazienkowską z Como 1907. Mierzący 188 centymetrów snajper kosztował prawie 600 tysięcy euro. Rosły napastnik w koszulce ekipy Wojskowych rozegrał dotychczas 23 spotkania. W tym czasie zdobył osiem bramek oraz zanotował jedną asystę. Fachowy serwis „Transfermarkt” wycenia obecnie doświadczonego piłkarza na około 550 tysięcy euro.