Hansi Flick nie widzi miejsca dla Ansu Fatiego
Barcelona nie widzi Ansu Fatiego w drużynie na przyszły sezon. Sztab szkoleniowy uważa, że aktualny poziom gwiazdora nie starcza na wymagania pierwszego zespołu.
Wcześniej 10-krotny reprezentant Hiszpanii zmagał się z licznymi kontuzjami, które zahamowały jego rozwój. Teraz jednak sytuacja wygląda trochę lepiej, ponieważ zawodnik regularnie pojawia się na boisku w barwach AS Monaco. Stabilizacja i brak presji ze strony hiszpańskich mediów pomogły mu odbudować pewność siebie.
Skrzydłowy w końcu jest w niezłej formie i cieszy się grą w lidze francuskiej. W trakcie bieżącego sezonu zdobył 10 bramek w 27 występach. Jednak to nie wystarczyło, żeby Duma Katalonii zdecydowała się na sprowadzenie go z powrotem.
Dlatego piłkarz woli kontynuować karierę w Ligue 1. Wychowanek La Masii chce zostać na stałe w klubie z Księstwa. Stąd też obie strony dążą do szybkiego sfinalizowania transakcji jeszcze przed letnim okienkiem. W umowie wypożyczenia widnieje klauzula wykupu opiewająca na 11 milionów euro.
Dla francuskiego klubu taka kwota za wciąż młodego gracza to nieduże ryzyko. Z kolei Barcelona zyska środki na pozyskanie innych graczy.
Zobacz także: Barcelona rusza po gwiazdę Chelsea wartą 100 mln euro. Szykuje się hit transferowy?









