Kibice Górnika zaskoczyli Łubika. Bramkarz Wisły powiedział to wprost

Wisła Kraków przegrała z Górnikiem Zabrze (1:2). Chociaż po czerwonej kartce rywala miała szansę odwrócić losy spotkania. Marcel Łubik nie ukrywał niedosytu.

Marcel Łubik
Obserwuj nas w
fot. Grzegorz Wajda / Alamy Na zdjęciu: Marcel Łubik

Marcel Łubik po Górnik Zabrze – Wisła Kraków

Wisła Kraków wróciła z Zabrza bez punktów. Biała Gwiazda przegrała z Górnikiem w meczu czwartej kolejki PKO BP Ekstraklasy. Niemniej końcówka spotkania mogła przynieść zupełnie inny scenariusz. Po czerwonej kartce dla gospodarzy Krakowianie przejęli inicjatywę, ale nie zdołali doprowadzić do wyrównania.

Między słupkami Wisły po raz kolejny stanął Marcel Łubik. Bramkarz nie zdołał zachować czystego konta, a po ostatnim gwizdku nie ukrywał rozczarowania. – Na pewno jest niedosyt. Myślę, że mogliśmy wyciągnąć z tego meczu przynajmniej punkt, ale tak to jest. Teraz trzeba patrzeć do przodu i skupić się na niedzielnym spotkaniu – usłyszał Goal.pl od Łubik.

Czerwona kartka zmieniła obraz spotkania

Górnik długo kontrolował wydarzenia na boisku, a Wisła miała problemy ze sforsowaniem dobrze zorganizowanej defensywy Zabrzan. Sytuacja zmieniła się po czerwonej kartce dla gospodarzy. Krakowianie dostali dodatkowy impuls, ale nawet grając w przewadze liczebnej, nie potrafili znaleźć sposobu na doprowadzenie do remisu. Bramkarz beniaminka zwrócił uwagę przede wszystkim na jakość Górnika w defensywie. Jego zdaniem gospodarze bardzo dobrze ograniczali przestrzeń między liniami i skutecznie neutralizowali próby Wisły.

– Górnik ma dużą jakość z piłką i siłę w środku. My nie stworzyliśmy sobie aż tak wielu dobrych sytuacji, a rywal bardzo dobrze się bronił. Zagęszczali środek obrony, przez co nasi zawodnicy nie mieli za bardzo miejsca, żeby się obrócić – tłumaczył Łubik.

Spotkanie miało dla bramkarza dodatkowy wymiar. Łubik jeszcze niedawno reprezentował barwy Górnika i w Zabrzu spędził ważny okres swojej kariery. Powrót na Arenę Zabrze był zatem okazją do spotkania z byłymi kolegami.

– Bardzo się cieszę, że mogłem wrócić i spotkać się z chłopakami. Nie zapomina się tego, co stworzyliśmy razem jeszcze nie tak dawno – przekazał zawodnik.

Powrót do Zabrza. Kibice nie zawiedli

Jeszcze ciekawiej zrobiło się jednak na trybunach. Łubik został przez kibiców Górnika przyjęty bardzo pozytywnie. Nie było gwizdów ani nieprzyjemnych gestów. Chociaż transfer do Wisły mógł sprawić, że reakcja części fanów Zabrzan będzie zupełnie inna. Bramkarz nie ukrywał, że takie zachowanie kibiców było dla niego ważne.

Jak oceniasz przyjęcie Marcela Łubika przez kibiców Górnika Zabrze?

  • Bardzo dobrze
  • Tak powinno być
  • Jestem zaskoczony
  • Bez większego znaczenia
  • Bardzo dobrze
  • Tak powinno być
  • Jestem zaskoczony
  • Bez większego znaczenia

0 Votes

– Właśnie tego oczekiwałem od kibiców Górnika. Przez cały poprzedni sezon, również wtedy, kiedy mieliśmy słabsze momenty, dawali nam ogromne wsparcie i zawsze byli pozytywnie nastawieni. Mam duży szacunek do kibiców tego klubu. Wiem, że Wisła jest wielkim rywalem Górnika, ale szanuję to, że odebrali mnie jako osobę i nie zapomnieli tego, co stworzyliśmy razem rok temu – rzekł Łubik.

Bramkarz spotkał dawnych kolegów

Bramkarz nie zakończył relacji z byłymi kolegami wraz z transferem. Jak sam przyznał, część znajomości z Zabrza przetrwała próbę czasu i dzisiaj ma charakter prywatny. – Mam wciąż kontakt z chłopakami. To nie była tylko praca. Poznałem tutaj wielu fajnych ludzi, z którymi mogę się kolegować również poza boiskiem – wyjaśnił 22-latek.

Łubik po raz kolejny stanął między słupkami Wisły, ale nadal nie doczekał się pierwszego czystego konta w barwach Białej Gwiazdy. Sam podkreśla jednak, że odpowiedzialność za defensywę nie może spoczywać wyłącznie na bramkarzu.

– Nie mam jeszcze czystego konta, ale myślę, że to nie jest tylko moja zasługa. Czyste konto zawsze jest pracą całej drużyny. Trzeba przeanalizować wiele rzeczy. Dzisiaj naprawdę dobrze broniliśmy, ale Górnik również stworzył sobie mnóstwo sytuacji. Było widać ich jakość. Musimy dokładnie przeanalizować ten mecz i wyciągnąć wnioski – podsumował Łubik.

Wisła nie ma  czasu na rozpamiętywanie porażki. Kolejne spotkanie czeka ją już w Szczecinie. Dla młodego bramkarza i całej defensywy będzie to następna okazja, aby wyciągnąć wnioski z Zabrza i wreszcie zagrać bez straty gola.

Tylko u nas