Koniec bojkotu? Kibice Wisły Kraków zrobili kolejny ważny krok
Górnik Zabrze w niedzielny wieczór podejmował Wisłę Kraków w ramach czwartej kolejki PKO BP Ekstraklasy. Spotkanie przyciągnęło na trybuny ogromną liczbę kibiców, a szczególnie widoczna była obecność fanów gości. Sektor przeznaczony dla sympatyków Białej Gwiazdy wypełnił się niemal w całości, a według szacunków w Zabrzu pojawiło się mniej więcej 1600 kibiców krakowskiego klubu.
To kolejny sygnał, że atmosfera wokół wyjazdów Wisły może się zmieniać. Przez długi czas sympatycy Białej Gwiazdy byli bojkotowani w związku z pamiętnymi wydarzeniami w Radłowie. W sezonie 2026/2027 można jednak zauważyć ich powrót do aktywnego wspierania drużyny poza Krakowem.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Wyjazd do Zabrza był pod tym względem szczególnie wymowny. Fani Wisły zaliczyli bowiem drugi z rzędu mecz wyjazdowy. Po wcześniejszym pojawieniu się na obiekcie Piasta Gliwice ponownie zorganizowali liczną grupę i ruszyli za zespołem. Tym razem ich celem był jeden z najbardziej klimatycznych stadionów w Polsce.
Konkretną grupę osób w sektorze gości trudno było przeoczyć. Krakowscy kibice od początku zaznaczali swoją obecność, dokładając swoją cegiełkę do atmosfery spotkania. O wyjątkową atmosferę na trybunach zadbali również szalikowcy gospodarzy. Stadion im. Ernesta Pohla został bardzo szczelnie wypełniony, a na trybunach mogło pojawić się około 26 tysięcy widzów, czyli podobnie jak to miało miejsce przy okazji starcia ze Śląskiem Wrocław w pierwszej serii gier.
Konkretna grupa kibiców @WislaKrakowSA w Zabrzu 🔵⚪️🔴#Ekstraklasa #GÓRWIS pic.twitter.com/ex38I38UfA
— Luka Pawlik 🇵🇱 🇮🇹 (@LukaPawlik) August 16, 2026
Tak liczna publiczność sprawiła, że mecz Górnika z Wisłą miał odpowiednią oprawę jeszcze przed pierwszym gwizdkiem. Obie grupy kibicowskie stworzyły klimat, którego w ostatnich latach w bezpośrednich starciach tych drużyn brakowało. Dla Wisły był to natomiast kolejny ważny krok w kierunku odbudowania tradycji wyjazdowego wspierania zespołu.
Nie oznacza to oczywiście, że wcześniejsze wydarzenia zostały całkowicie zapomniane. Trudno jednak nie zauważyć zmiany, jaka następuje wraz z początkiem kampanii 2026/2027. Kolejne wyjazdy i coraz liczniejsza obecność kibiców Białej Gwiazdy mogą sugerować, że bojkot powoli traci na znaczeniu.









