GKS rośnie w siłę? Borja Galan nie krył dumy

GKS Katowice w 2026 roku wciąż pozostaje zespołem bez porażki. W piątek wieczorem śląska drużyna zremisowała u siebie z Legią Warszawa. Borja Galan uznał wywalczony punkt za cenny.

Borja Galan
Obserwuj nas w
fot. PressFocus Na zdjęciu: Borja Galan

GKS Katowice z niedosytem po szlagierze z Legią

GKS Katowice przystępował do piątkowej batalii z Legią Warszawa, chcąc przerwać serię bez zwycięstwa. Jednocześnie drużyna prowadzona przez trenera Rafała Góraka miała nadzieję, że po dwóch przegranych meczach z Wojskowymi w poprzedniej kampanii zła karta się odwróci. Ostatecznie spotkanie zakończyło się remisem. Rywalizację ocenił natomiast pomocnik katowiczan.

– Zremisowaliśmy z Legią 1:1. To był bardzo trudny i intensywny mecz. Myślę, że obie drużyny miały swoje sytuacje, ale byliśmy trochę bliżej zdobycia bramki na 2:1 niż rywale. Ja sam miałem jedną okazję po strzale głową i jedną po uderzeniu nogą. Nie wiem, czy byłem na spalonym, ale szczególnie ta sytuacja po strzale głową była bardzo dobra – usłyszał Goal.pl od Borjy Galana w mix zonie po zakończeniu starcia na Arenie Katowice.

– Czasem się strzela, czasem nie. Jestem jednak bardzo zadowolony, bo podobnie jak w poprzednich meczach daliśmy z siebie wszystko. Atmosfera była niesamowita. Oczywiście jesteśmy trochę rozczarowani, że nie zdobyliśmy trzech punktów, ale musimy pamiętać, że Legia to bardzo mocny zespół. Remis 1:1 nie jest idealny, ale też nie jest złym wynikiem – zaznaczył Hiszpan.

GieKSa dojrzewa z meczu na mecz

W tym roku GieKSa pokonała kolejno Zagłębie Lubin (2:0) i Widzew Łódź. Ogólnie po zimowej przerwie katowiczanie pozostają bez porażki.

– Po trzech meczach mamy siedem punktów, co jest bardzo dobrym początkiem 2026 roku. Gdyby podczas zgrupowania w Turcji ktoś powiedział mi, że po trzech spotkaniach kolejno z Zagłębiem, z Widzewem i z Legią, będziemy mieć siedem punktów, uznałbym to za znakomity rezultat – przekonywał piłkarz.

– Nie wygraliśmy, ale ten jeden punkt jest dla nas bardzo ważny. Zwłaszcza że nie przegraliśmy z Legią. Gdyby wygrali, zdobyliby trzy punkty. Remis u siebie był celem minimum, którego oczekiwaliśmy. Może teraz jesteśmy jeszcze trochę sfrustrowani, ale z czasem uznamy, że ten punkt jest dla nas cenny – dodał Borja Galan.

GKS kolejny mecz rozegra za tydzień. W ramach 22. kolejki PKO BP Ekstraklasy ekipa z Katowic zmierzy się na wyjeździe z Arką Gdynia.

POLECAMY TAKŻE