REKLAMA
REKLAMA

Fura szczęścia Kanonierów, pech Leeds

dodał: Marcin Mondorowicz  |  źródło: Goal.pl  |  22.11.2020 19:40
Fura szczęścia Kanonierów, pech Leeds

Marcelo Bielsa  |  fot. PressFocus

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Beniaminek Premier League sprawił kolejną niespodziankę. Piłkarze Leeds United w niedzielnym meczu 9. kolejki na własnym stadionie zremisowali bezbramkowo z Arsenalem, który o swoim występie będzie chciał jak najszybciej zapomnieć. W zespole gospodarzy tradycyjnie zagrał Mateusz Klich.

W roli faworyta do meczu przystępowali podopieczni Mikela Artety, którzy ostatnich występów przed przerwą na spotkania reprezentacji nie mogli zaliczyć do udanych (trzy porażki w czterech ligowych meczach). Okazja do przełamania wydawała się doskonała, bowiem ich rywalem był beniaminek, który w ostatnich dwóch ligowych spotkaniach doznał wysokich porażek.

Podopieczni Marcelo Bielsy od pierwszej minuty postawili jednak Kanonierów bardzo trudne warunki, nie zamierzając tylko bronić dostępu do własnej bramki, ale starając się również atakować. Gospodarze mogli wyjść na prowadzenie w 13. minucie, gdy po podaniu spod linii końcowej boiska z sześciu metrów uderzał Patrick Bamford, ale trafił prosto w dobrze ustawionego Bernda Leno.

Nie była to jedyna bardzo dobra interwencja niemieckiego bramkarza w tym pojedynku. W 33. minucie Leno ponownie uchronił Arsenal przed stratą bramki, tym razem odbijając groźne uderzenie Bamforda z około dwunastu merów. Kilka minut później szczęścia próbował także Mateusz Klich, ale posłał piłkę nad poprzeczką. Na przerwę tym samym obie jedenastki schodziły przy bezbramkowym remisie.

Druga połowa fatalnie rozpoczęła się dla Arsenalu, który w 51. minucie doznał poważnego osłabienia. Czerwoną kartką za uderzenie głową rywala ukarany został Nicolas Pepe. Gospodarze zdawali sobie sprawę, że w tym momencie otwiera się przed nimi wielka szansa do odniesienia zwycięstwa i przystąpili do ataku.

W 64. minucie beniaminka na prowadzenie próbował wyprowadzić Stuart Dallas, który potężnie uderzył zza pola karnego, ale po raz kolejny doskonale interweniował Leno. Kwadrans później o dużym pechu mógł mówić Rodrigo, który popisał się świetnym strzałem sprzed linii pola karnego, ale trafił w poprzeczkę.

W końcówce meczu szczęścia zabrakło również Bamfordowi, który główkował po dośrodkowaniu z prawej strony boiska, ale futbolówka odbiła się od słupka. W międzyczasie groźny kontratak wyprowadzili goście z Londynu, ale Bukayo Saka nie zdołał wykorzystać sytuacji sam na sam z bramkarzem Leeds. W efekcie bezbramkowy rezultat nie uległ zmianie do końca meczu.



OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 14 komentarzy

Wardogs | 22.11.2020 19:56

Arsenal ma zaj****tych skrzydłowych
Tyle w temacie

Leeds miało pecha, poniewaz mogli tu wygrac 2/3:0 ;)

Willian w gazie, jak to w Chelsea :D

turboo | 22.11.2020 20:00

Mogli ale nie wygrali, a wygrac to powinien arsenal po 100 procentowym karnym

Wojo666 | 22.11.2020 20:06

Gdzie te fanki co tak krzyczały jaki to William wspaniały nie jest, Lampard jak ten głupek się go pozbył?
Arsenal jest przetragiczny, tam nie ma żadnego pozytywu. Do tego the bill Pepe... Taki statystyczny murzyna.
Strzasznie szkoda Leeds bo tutaj powinno być przynajmniej 2 do 0.
Najpierw kozlem ofiarnym został Wenger, później eEmery, czyżby czas na Artete? Moim zdaniem Nie! Tam trzeba wyjeb** na zbity pysk powe kadry, zaorać i zacząć budować zespół od nowa. Poza PEA i kilkoma młodzianami nie widzę tam nikogo odpowiedniego na poziom teho klubu... No może jeszcze Bellerin.

Czupryn1994 | 22.11.2020 20:21

Ja tam wiedziałem, że oddanie Williana to bardzo dobry ruch Lamparda, koleś nie potrafił przeskoczyć pewnego poziomu, a do tego jeden dobry mecz przeplatał dziesięcioma słabymi.

Wojo666 | 22.11.2020 20:31

Czupryn... Wiedział to każdy rozsądny kibic CFC. Co najlepsze gość uważał się za większą legendę od JT i FL. Ośmieszył się, ale widocznie fanom AFC wystarczy 1 dobry mecz i 10 gdzie jest do zdjęcia po 45 minutach.

Ronaldo324 | 22.11.2020 20:31

Panowie powiedzieli wszystko na temat Williana. Osobiście chciałem go na ławce jako zmiennik Ziyecha ale za taki hajs jaki sobie krzyknął niech siedzi sobie w Arsenalu i martwi się czy aby na pewno ze swoim zespołem załapie się do pucharów w przyszłym sezonie.

Deyna1947 | 22.11.2020 20:41

Mecz Arsenalu a komentarze samych kibiców Chelsea.

Konradosmen | 22.11.2020 23:15

deyna bo chelsea kibicują tak zwani jedno sezonowcy , chelsea istnieje w  wielkim footbolu od 15 lat odkąd roman zaczął spoonsorować chelsea,a prawdziwi starzy kibice kanonierów ktorzy pamiętaja ich sukcesy z przed  wielu lat    są juz na powązkach, stąd ich tutaj nie ma

Lotnik | 23.11.2020 00:29

Masa pracy przed Artetą. Najbardziej negatywne jest to, że jak coś mu zacznie działać to potem przestaje (Auba, Laca). Ciężko budować dobre wyniki na takim gruncie.

Cóż, pomału trochę nie rozumiem sytuacji z Ozilem. Bo ok, klub go nie chciał, Arteta go nie chciał. Pewnie chodzi o kasę. Tylko obecnie to nawet na ławce on by się przydał. Rozumiem, że jest wypalony i pewnie chęci ma 50% tego co kiedyś, ale e odstawili go do śmietnika a gracza o podobnym profilu dalej nie ma. Summa summarum i tak zapłacą jemu tyle samo pieniędzy.

No nic, liczę, że zaraz Arsenal zacznie grać tak jak na rangę klubu przystało.

Simi1993 | 23.11.2020 00:40

Konradem
Masz rację ;) A powiem Ci więcej ,Romkowi podoba się projekt Franka i jest gotowy nadal sypać kasą ;)
Bo kto bogatemu zabroni  ?? ;)

K1NG_ER1C | 23.11.2020 09:12

Liverpool nie istniał (poza jednym sezonem LM) przez 30 lat.

devious666 | 23.11.2020 11:46

@Konradosmen
"deyna bo chelsea kibicują tak zwani jedno sezonowcy , chelsea istnieje w  wielkim footbolu od 15 lat odkąd roman zaczął spoonsorować chelsea,a prawdziwi starzy kibice kanonierów ktorzy pamiętaja ich sukcesy z przed  wielu lat    są juz na powązkach, stąd ich tutaj nie ma"


Dziwne, bo ja pamiętam Chelsea sprzed ery Romka z końca lat 90-tych i może nie byli topową ekipą wygrywającą tytuły ale mocnym "pretendentem", który walczył o tytuł w lidze i mieszał w pucharach - coś na poziomie obecnego Tottenhamu...

To była świetna ekipa: Gianfranco Zola, Gustavo Poyet, Marcel Desailly, Denis Wise, Frank Leboeuf, Gareme Le Saux, Tore Andre Flo, Dan Petrescu, Roberto di Matteo - sam fakt, że ich pamiętam po 20 latach świadczy, że to była mega paka i wielu ludzi z nimi - w tym ja - sympatyzowało. Sam przestałem lubić CFC właśnie od czasów Romka i Mourinho, teraz znowu nawet sympatyzuję bo uwielbiam Lamparda i podoba mi się młody skład i styl gry ekipy z Londynu - nie ma żadnych wkurzających typów pokroju Diego Costy, Davida Luiza czy Johna Terry'ego, większość graczy lubię lub jest neutralna, więc po cichu im kibicuję :)

Simi1993 | 23.11.2020 12:22

Devious666
To jest zwykły troll ;) i takim jak on szkoda tłumaczyć takie rzeczy ;))

Luciferrrroo | 23.11.2020 14:44

Willian był najlepszym piłkarzem w Chelsea w poprzednim sezonie, może nie jakoś ewidentnie, ale grał najrówniej z tych co się wyróżniali. Natomiast to był jego ostatni rok kontraktu, a jak to bywa w Brazylijczykami, jak dostaną nowy kontrakt to już brakuje motywacji. Do tego Chelsea ściągnęła kilku piłkarzy na jego pozycję, więc pożegnanie Williana i Pedro było dobrą decyzją. Pograją sobie, zarobią, a Chelsea spokojnie będzie wchodziła w nową erę.



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy