REKLAMA
REKLAMA

Brzęczek o milczeniu "Lewego": "Zachowanie Roberta było niefortunne"

dodał: Łukasz Pawlik  |  źródło: Goal.pl  |  17.11.2020 17:17
Brzęczek o milczeniu "Lewego": "Zachowanie Roberta było niefortunne"

Jerzy Brzęczek  |  fot. PressFocus

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Reprezentacja Polski w środowy wieczór zmierzy się z Holandią w swoim ostatnim spotkaniu w 2020 roku. Ekipa Jerzego Brzęczka powalczy o swoje trzecie zwycięstwo w Lidze Narodów UEFA w edycji 2020/2021. Przed środowym starciem selekcjoner Biało-czerwonych odpowiadał na pytania dziennikarzy w trakcie konferencji prasowej.

Reprezentacja Polski przed starciem z Oranje plasuje się na trzeciej pozycji w tabeli grupy pierwszej dywizji A. Biało-czerwoni mają na swoim koncie siedem punktów. "Oczko" więcej ma Holandia, a liderem z dziewięcioma punktami są Włosi.

Odnotujmy, że reprezentacja Polski zmierzy się z reprezentacją Holandii po raz czwarty w historii na Stadionie Śląskim. Jak dotąd wszystkie mecze Biało-czerwoni wygrali. Ogólnie Polska z Oranje mierzyła się 15 razy, z czego trzy spotkania zakończyły się wygraną Polaków, sześć spotkań zakończyło się remisem i tyle samo razy górą byli Holendrzy.

Szereg niefortunnych zdarzeń


Pierwsze pytanie na konferencji prasowej dotyczyło "wymownego milczenia" Roberta Lewandowskiego. Zgonie z oczekiwaniami opiekun polskiego zespołu starał się zbagatelizować sprawę. Chociaż ze słów Jerzego Brzeczka mogło wynikać, że napastnik Bayernu Monachium mógł nie znać taktyki na starcie z Włochami, gdyż nie był obecny na dwóch treningach reprezentacji Polski.

- Po meczach, kiedy zawodnicy czy trenerzy idą do wywiadu lub na konferencję prasową – zwłaszcza po takim jak we Włoszech, jest pewne rozczarowanie. Wszyscy byliśmy rozczarowani. W każdym razie zachowanie Roberta było troszeczkę niefortunne. Tym bardziej że jest kapitanem drużyny - mówił opiekun polskiej ekipy.

- Mogę to zrozumieć, patrząc na przebieg spotkania. Z drugiej jednak strony, Robert nie brał udziału w dwóch pierwszych dniach zgrupowania, gdy mieliśmy dwie jednostki treningowe. Dla nas dwa treningi na jednym zgrupowaniu praktycznie 50 procent zajęć. Może z tego względu miał takie odczucie. Rozmawialiśmy już, wyjaśniliśmy sobie te kwestie i dla mnie ten temat jest zamknięty - uzupełnił Brzeczek.

Atmosfera dobra, ale niesmak pozostaje


Po starciu z Włochami pojawiły się w polskich mediach doniesienia, że sytuacja między selekcjonerem reprezentacji Polski a kilkoma zawodnikami jest napięta. W tej kwestii opiekun Biało-czerwonych także zabrał głos.

- Nie mamy problemu z atmosferą. Jest wręcz przeciwnie, ta drużyna przeszła wiele trudnych momentów. Nie chcę zabierać głosy na temat informacji z nieoficjalnych źródeł. One mnie nie interesują. Jestem świadomy tego, jaką pracę wykonujemy z zawodnikami. Byłem piłkarzem, kapitanem, trenerem drużyn klubowych, a teraz jestem selekcjonerem i wiem, jak to wygląda z punktu widzenia zawodnika. Kto był w szatni, ten wie, że po porażkach pojawiają się różne myśli - powiedział Brzęczek.

W końcu były trener Wisły Płock odniósł się do celów, które miał zrealizować. - Prezes Boniek wyznaczył trzy cele: Awans na mistrzostwa Europy, odmłodzenie kadry i utrzymanie w Lidze Narodów. Wszystko to zrealizowaliśmy - rzekł 49-latek.



OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 1 komentarz

FCHollywood | 17.11.2020 19:55

"Oni na mnie nie plują, to deszcz pada."
Idiota i tyle. Jakim cudem, po tym co odstawił w Katowicach, został selekcjonerem? Rudy i kolesiostwo.

Będzie cud, jeśli go zwolni. Problem w tym kogo zatrudni. Nawałka i Wujo mieli swój czas, więc pewnie jakiś inny ziomek.

PZPN może i zyskał na przejęciu władzy przez Rudego, ale reprezentacja nie.



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy