REKLAMA
REKLAMA

Liga Narodów: Hiszpania wyrywa punkt Niemcom

dodał: Marcin Mondorowicz  |  źródło: Goal.pl  |  03.09.2020 22:43
Liga Narodów: Hiszpania wyrywa punkt Niemcom

Timo Werner  |  fot. Grzegorz Wajda

Jak odebrać najlepszy bonus od bukmachera?
Reprezentacja Niemiec była o krok od pokonania Hiszpanii w pierwszym spotkaniu drugiej edycji Ligi Narodów. Czwartkowe mecz, który rozegrany został w Stuttgarcie, zakończył się remisem 1:1. Podopieczni Luisa Enrique bramkę na wagę jednego punktu zdobyli w doliczonym czasie gry.

Pierwsze dziesięć minut spotkania upłynęło pod znakiem badania się obu zespołów. Jako pierwsi poważniejsze zagrożenie pod bramką rywali stworzyli gospodarze. W 11. minucie, po dośrodkowaniu Toniego Kroosa celnie główkował zamykający akcję Thilo Kehrer, ale na posterunku był David de Gea. Była to pierwsza z wielu interwencji hiszpańskiego bramkarza w tym spotkaniu.

Trzy minuty później na prowadzenie powinni wyjść jednak podopieczni Luisa Enrique, po tym jak świetną okazję sprezentowali im do spółki Emre Can i Kevin Trapp. Gości zawiódł jednak Rodrigo, który mając przed sobą praktycznie pustą bramkę zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału i został ostatecznie powstrzymany.

W kolejnych minutach dwukrotnie wykazać musiał się De Gea. Występujący na co dzień w Manchesterze United bramkarz, najpierw obronił strzał Juliana Draxlera z prawej strony pola karnego, a następnie popisał się świetną paradą po groźnym uderzeniu Leroy'a Sane z okolic narożnika "szesnastki".

W 23. minucie odetchnąć z ulgą mogli kibice niemieckiego zespołu. Po stałym fragmencie gry okazję do uzyskania prowadzenia dla gości miał Sergio Busquets, ale uderzył prosto w dobrze ustawionego Trappa. Bramkarz reprezentacji Niemiec nie dał się również zaskoczyć w końcówce pierwszej połowy, po strzale Rodrigo z lewej strony pola karnego.

Druga odsłona meczu świetnie ułożyła się dla podopiecznych Joachima Löwa, którzy w 51. minucie objęli prowadzenie. Ze świetnej strony zaprezentował się debiutujący w niemieckim zespole Robin Gosens, który wpadł z piłką w pole karne, a następnie dokładnie dograł ją do Timo Wernera. Nowy napastnik Chelsea zwiódł dwóch obrońców i płaskim strzałem zmusił De Geę do kapitulacji.

Hiszpanie w drugiej połowie mieli problemy ze stwarzaniem sobie dogodnych sytuacji. Najgroźniej pod bramką gospodarzy czwartkowego spotkania było, gdy na uderzenia z dystansu decydowali się Rodrigo i Thiago Alcantara. W obu przypadkach piłka nieznacznie mijała jednak bramkę rywali.

Reprezentacja Niemiec również kilkakrotnie gościła w polu karnym hiszpańskiej drużyny, ale nie potrafiła podwyższyć prowadzenia. Dobrej okazji nie zdołał wykorzystał Werner, z kolei uderzenie Kroosa z dystansu pewnie obronił De Gea. Gdy wydawało się, że trzy punkty trafią na konto gospodarzy, Hiszpanie wyrównali w szóstej minucie doliczonego czasu gry. Do siatki z kilku metrów, po zgraniu piłki głową przez Rodrigo, trafił Jose Gaya.



OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 12 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

DMFJtoJestTo | 03.09.2020 22:46

Bramka Hiszpanów ze spalonego Niemiecki piłkarz był poza boiskiem ale to już nie nasz problem nasz będzie jutro :)

gorg1212 | 03.09.2020 22:51

Opierał się ręką na końcowej linii więc był na boisku  

DMFJtoJestTo | 03.09.2020 22:56


gorg1212

Jesteś tego pewny ja nic takiego nie widziałem.

mad_PD | 03.09.2020 23:01

Mam nadzieję,  że to trolle.
Zawodnik, który przekracza linię jest brany pod uwagę jako zawodnik na linii, więc w takim układzie linia spalonego nie istnieje. Tzn. wyznacza ją kolejny zawodnik, czyli w tym wypadku bramkarz.

DMFJtoJestTo | 04.09.2020 00:22


mad_PD

Gówniarzu nie pyskuj i weź się za lekcję jedynkarzu chyba że jesteś sędzią w przedszkolu to dam ci się wypowiedzieć trolu bez gwizdka.

Bastor2703 | 04.09.2020 07:12

MadPD masz rację. Gdyby tak nie było to co druga kontra kończyła by się spalonym bo bramkarza wchodzili by do bramki i już jednego jest mniej

bundes | 04.09.2020 07:35

Tak z ciekawości co jak zawodnik jest opatrywany za bramka?

wood | 04.09.2020 09:42

To byl spalony prosta sprawa...:) ale var nie ma wiec coz.
bundes - raczej to samo, nie bierze udziału w akcji

Luciferrrroo | 04.09.2020 11:57

Niedzielnym kibicom z neta jak @wood @gorg @DMF można wybaczyć nieznajomość przepisów, ale to, że komentatorzy (w tym Borek, ale on przynajmniej przeprosił za błąd) którzy zajmują się piłką całe życie ich nie znają to jest jakaś parodia. Wprowadzają tylko takich niedzielnych kibiców w błąd. Zawodnik bierze udział w grze dopóki nie zostanie wysłany poza boisko przez sędziego. Tak więc nie ma mowy o spalonym nieważne czy był ręką na linii, czy sobie poszedł 100km do domu.

Co do opatrywania za linią, to jeżeli robi to bez wiedzy i zgody sędziego, to dalej bierze udział w grze. Bo inaczej tak jak pisze @mad_PD bramkarze by stali są linią przesuwając linę spalonego na drugiego zawodnika z pola. Ale to pewnie też jest nie do ogarnięcia przez komentatorów i niedzielnych kibiców.

wood | 04.09.2020 15:08

Po pierwsze nie jestem niedzielnym kibicem, po drugie tez moglem popełnić blad?
Sie tak chłopie nie unoś ze swoja wiedza piłkarska.

DMFJtoJestTo | 04.09.2020 18:09

Luciferrrroo

Co za przemądrzały lamusik z internetu.

DiffretAngle | 05.09.2020 14:20

Luciferrrroo | 04.09.2020 11:57

Rozstrzygnąłeś problem konkretnymi przepisami, doczekałeś się "a u was biją murzynów". :)



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy